http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jednak koniec Farfała w TVP?

Agnieszka Kublik
2009-09-18, ostatnia aktualizacja 2009-09-18 17:15

W sobotę spróbuje go odwołać eseldowsko-pisowska rada nadzorcza. Ale do władzy nie wrócą zawieszeni członkowie zarządu Andrzej Urbański, Sławomir Siwek i Marcin Bochenek związani z PiS. Telewizją pokieruje ktoś z nowej rady nadzorczej.

- Zwołałem posiedzenie rady na sobotę, ponieważ dostałem orzeczenie sądu, że rada może legalnie pracować - powiedział "Gazecie" nowowybrany przewodniczący rady Bogusław Szwedo (z rekomendacji PiS). Chodzi o decyzję warszawskiego Sądu Okręgowego, który odrzucił pozew pełnomocnika Farfała mec. Stanisława Rymara o tzw. zabezpieczenie powództwa, czyli zablokowanie prac rady do czasu sądowego rozstrzygnięcia czy KRRiT wybrała ją zgodnie z prawem.

Sąd tak pisze w uzasadnieniu: "Uchwała o powołaniu rady nadzorczej wywołuje skutek od momentu jej podjęcia, co w niniejszym przypadku oznacza, że od momentu jej uchwalenia 8 osób ma status członków rady nadzorczej TVP".

To już druga taka decyzja. Wcześniej w sądzie przepadł wniosek o zabezpieczenie powództwa złożony przez członka Krajowej Rady Lecha Haydukiewicza. To właśnie on rozpoczął na początku sierpnia prawniczą batalię w obronie Piotra Farfała. By zablokować odwołanie prezesa telewizji, zakwestionował legalność działań Krajowej Rady w sprawie rady nadzorczej TVP. Posypały się ekspertyzy prawne, wnioski do prokuratury i sądu.

Decyzja Szwedo to kolejny niespodziewany zwrot akcji w tym prawniczo-telewizyjnym dreszczowcu. Jeszcze w czwartek rada planowała swoje kolejne posiedzenie na przyszły tydzień. Przypomnijmy, że rada chciała odwołać Farfała właśnie w czwartek na swym pierwszym posiedzeniu. Było gorąco. Prezes obstawił ochroną wszystkie wejścia na Woronicza i rady do gmachu nie wpuścił. Ale ta i tak się zebrała i wybrała władze. Miała też większość do zwolnienia Farfała, ale tego nie udało się zrobić. Zabrakło bowiem prof. Ewy Nowińskiej reprezentującej w radzie Skarb Państwa. Prof. Nowińska swoją nieobecność tłumaczyła wątpliwościami prawnymi. Nabrała ich po wizycie w Ministerstwie Skarbu i rozmowie z prawnikami resortu. A tylko rada w komplecie mogła zmienić porządek obrad i dopisać punkt o zmianach personalnych w zarządzie. Tego punktu tam nie było, bo pierwsze posiedzenie rady zwołał Farfał i oczywiście nie umieścił w porządku obrad swojego odwołania.

W sobotę problemu nie będzie. O posiedzeniu zostali zawiadomieni wszyscy członkowie rady. A nawet jeśli któregoś zabraknie, nie będzie to miało znaczenia. Do porządku obrad już wpisano "zmiany personalne".

By uniknąć przepychanek z ochroną Farfała, rada spotka się dziś w siedzibie Krajowej Rady.

Nieoficjalnie dowiadujemy się, że rada nadzorcza ma także odwołać także zawieszonych członków zarządu TVP Andrzeja Urbańskiego, Sławomira Siwka i Marcina Bochenka, wszyscy związani z PiS. Telewizją publiczną pokieruje ktoś delegowany z rady nadzorczej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':