Rada programowa od wielu lat co roku jeździła na gdyński festiwal, oglądała filmy i jednemu z nich przyznawała nagrodę. Szansę miały tylko filmy wyprodukowane we współpracy z
TVP, "misyjne" i debiutanckie. Rok temu rada uhonorowała "Rezerwat" w reżyserii Łukasza Palkowskiego z rewelacyjną Sonią Bohosiewicz (dostała nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego).
W tym roku rada nie pojechała, bo ... p.o. prezesa TVP Piotra Farfał nie zgodził się sfinansować radzie podróży i tygodniowego pobytu w Gdyni. A to właśnie spółka pokrywa koszta funkcjonowania rady, w tym właśnie koszty przejazdów i delegacji.
Farfał tłumaczy się oczywiście trudnościami finansowymi spółki. Ale - jak usłyszeliśmy na Woronicza, znalazł pieniądze na opłacenie wyjazdu do Gdyni jednego z 15 członków rady Krzysztofa Bosaka.
Dlaczego akurat jego? Bo to były wszechpolak i poseł
LPR-u, który szerszej publiczności dał się poznać jako uczestnik programu "Taniec z gwiazdami". - A Farfał lubi i wszechpolaków, członków Ligii, bo wielu z nich pozatrudniał na Woronicza - mówi nasz rozmówca z TVP.
Rada programowa poprosiła o pomoc
KRRiT. Ale ta okazała się bezsilna. Odpisała radzie programowej, że nie jest w stanie wpłynąć na prezesa TVP, by zmienił decyzję.