http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Farfał nie zostanie dziś odwołany

Agnieszka Kublik
2009-09-16, ostatnia aktualizacja 2009-09-16 17:30

Skoro mam wątpliwości prawne, to jako prawnik nie mogę głosować ws. odwołania Farfała - powiedziała nam prof. Ewa Nowińska, reprezentująca ministra skarbu w radzie nadzorczej TVP. Bez niej rada nie może odwołać prezesa

Agnieszka Kublik: Dlaczego po wizycie u prezesa Farfała postanowiła pani nie uczestniczyć w posiedzeniu rady nadzorczej?

Prof. Ewa Nowińska (reprezentuje skarb państwa w radzie nadzorczej TVP) - Ponieważ dostałam od niego dokumentację prawną, z którą muszę się zapoznać. A moja obecność nie jest niezbędna, by rada się spotkała.

Ale jest niezbędna, by odwołała Farfała. Ponieważ żeby go odwołać trzeba najpierw zmienić porządek obrad. A do tego potrzebna jest rada w komplecie.

- Zawsze można w miarę szybko zwołać następne posiedzenie.

Co nie zmienia faktu, że pani dzisiejsza nieobecność na posiedzeniu zablokowała odwołanie dziś Farfała.

- Bardzo mi przykro, ale ja mam wątpliwości prawne, głosować nie mogę. Uważam za skandal, że prezes Farfał nie wpuścił pozostałych członków rady do budynku TVP, bo nie ma żadnych uprawnień, by posiedzenie rady odwołać. To, że musieli czekać przed budynkiem jest upokarzające dla spółki.

Czego dotyczą pani wątpliwości?

- Dostałam od prezesa Farfała dokumenty, które są podstawą złożenia wniosków do sądu w sprawie nieważności wyboru rady nadzorczej. Muszę je sobie wyjaśnić zanim będę uczestniczyła w głosowaniu, które może mieć skutki wobec osób trzecich. I nie chodzi mi tylko o prezesa Farfała, ale i o nowy zarząd. Ponieważ wobec nierozwiania wątpliwości prawnych decyzje nowego zarządu mogłyby być na tej podstawie podważane. A to byłoby źle dla spółki. Trzeba mieć czystą sytuację prawną. Ale podkreślam: rada powinna odbyć dziś posiedzenie w budynku TVP.

To dlaczego nie chce pani uczestniczyć w posiedzeniu rady, która spotyka się poza TVP, w kancelarii prawnej?

- Skoro mam wątpliwości prawne, to jako prawnik nie mogę głosować. Inaczej porządek prawny w Polsce stanąłby na głowie.

A gdyby rada została wpuszczona do TVP i tam się spotkała, pani by wzięła udział w posiedzeniu?

- I tak, i nie. Zapewne bym w nim uczestniczyła a potem poprosiłabym o przerwę, by mieć czas na wyjaśnienie wątpliwości. To mi zajmie kilka dni.

Czy dziś rano była pani w ministerstwie skarbu?

- Tak.

Rozmawiała pani z ministrem Gradem?

- Nie, z prawnikami. Rozmawialiśmy o wątpliwościach prawnych dotyczących posiedzenia rady.

Poprosili panią, by zrezygnowała Pani z członkostwa w radzie lub nie poszła pani na posiedzenie rady?

- Nie. Jeżeli w ogóle byli temu przeciwni, to w każdym razie to nie padło.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':