http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Katyń - na razie rozejm

Paweł Wroński, Dominik Uhlig
2009-09-16, ostatnia aktualizacja 2009-09-16 07:45

Po dwutygodniowej awanturze cztery sejmowe kluby, w tym PiS, uzgodniły tekst uchwały upamiętniającej agresję sowiecką. Katyń będzie nazwany "zbrodnią wojenną o znamionach ludobójstwa"

Składanie kwiatów pod pomnikiem ofiar Katnia
Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
Składanie kwiatów pod pomnikiem ofiar Katnia
Zobacz także:
Tekst uchwały upamiętniającej agresję sowiecką

Spór o "ludobójstwo" w uchwale o 17 września i zbrodni katyńskiej skończył się znienacka wczoraj po południu dzięki kompromisowemu tekstowi marszałka Bronisława Komorowskiego. Sejm przyjmie uchwałę przez aklamację 23 września. - Cieszę się, że mamy za sobą ten szkodliwy spór - mówił Komorowski po spotkaniu z szefami klubów. Zadowolony był szef klubu PiS Przemysław Gosiewski.

Kilka godzin wcześniej nic nie zapowiadało porozumienia. W południe Jarosław Kaczyński groził, że PiS "nie zgodzi się, by zbrodnia katyńska nie była nazywana ludobójstwem", i sprzeciwiał się dodawaniu tu czegokolwiek (polska dyplomacja w stosunkach z Rosją określa Katyń zbrodnią "o charakterze ludobójstwa"). - Albo jest ludobójstwo, albo go nie ma - mówił.

Kłótnię wywołał ostry projekt PiS, który oskarżał Rosję o ludobójstwo. Gdy wicemarszałek Stefan Niesiołowski (PO) powiedział, że Katyń był zbrodnią wojenną, ale nie ludobójstwem w świetle definicji ONZ, Kaczyński ogłosił: "Niesiołowski przekroczył wszelkie miary nielojalności narodowej".

Wczoraj włączył się prezydent. - Zbrodnia w Katyniu była bezsprzecznie ludobójstwem - oświadczył w jego imieniu minister Paweł Wypych.

W uchwale posłowie wyciągają dłoń do Rosji. Apelują "do wszystkich ludzi dobrej woli w Federacji Rosyjskiej o wspólne, solidarne działanie na rzecz ujawnienia i potępienia zbrodni czasów stalinowskich"



Konflikt podzielił rodziny katyńskie. Prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Skąpski nazwał Katyń "zbrodnią wojenną". Przypomniał, że w maju ub.r. na spotkaniu zarządu Federacji z 29 przewodniczącymi regionów uzgodniono na prośbę ministra Adama Rotfelda oczekiwania wobec polsko-rosyjskiej Komisji ds. Trudnych. - Według ekspertyz nie udałoby się obronić terminu "ludobójstwo" przed Trybunałem w Hadze - mówił Skąpski.

Ale sześcioosobowa delegacja rodzin katyńskich napisała do prezydenta: "Sprzeciwiamy się, by w naszym imieniu (...) wypowiadał się prezes Federacji Rodzin Katyńskich pan Andrzej Skąpski, prezentując swoją niewiedzę i ignorancję, a także brak zrozumienia polskiej racji stanu, tak jak my ją rozumiemy". - Prezes Skąpski w przeszłości nie walczył o prawdę. Nie wiadomo, o co walczy - mówiła Bożena Łojek po spotkaniu z Lechem Kaczyńskim.

Skąpski odpowiadał, że ci przedstawiciele rodzin katyńskich nie pełnią funkcji we władzach związku i nie mogą wypowiadać się w jego imieniu.

Po kompromisie PiS ogłosił sukces - mimo że we fragmencie poświęconym wyłącznie Polsce jest mowa o "zbrodni wojennej rozstrzelania przez NKWD ponad 20 tys. bezbronnych jeńców, polskich oficerów". Słowa "znamiona ludobójstwa" są dalej, we fragmencie o sowieckich represjach, jakich doznały Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia, Rumunia i setki tysięcy ofiar archipelagu Gułag. "Organizacja systemu, długotrwałość i skala zjawiska nadały tym zbrodniom, w tym zbrodni katyńskiej, znamiona ludobójstwa" - czytamy.

Dlaczego PiS przyjął "znamiona ludobójstwa", choć Kaczyński odrzuca słowa "charakter ludobójstwa"? - "Charakter ludobójstwa" to określenie literackie, "znamiona ludobójstwa" to pojęcie prawnicze, oznacza zgodność czynu z ustawowo określonym stanem faktycznym - mówi rzecznik klubu Mariusz Błaszczak. Przyznaje, że PiS ustąpił, godząc się na wpisanie Katynia w kontekst losów innych narodów: - Sami napisalibyśmy inaczej. Ale sukces polega na tym, że w ogóle jest w uchwale słowo "ludobójstwo" ze wskazaniem na Katyń i że PO nie kwestionuje już przedstawiania tego mordu jako aktu ludobójstwa.

"Pojednanie polsko-rosyjskie wymaga poszanowania historycznej prawdy (...). Sejm potępia wszelkie próby fałszowania historii" - piszą w uchwale posłowie.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':