http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Komisja Europejska: polski PKB jednak urośnie o 1 proc.

lez, mag
2009-09-14, ostatnia aktualizacja 2009-09-14 15:42

Komisja Europejska przyznaje się do błędu. Jeszcze wiosną prognozowała nam spadek PKB w tym roku na poziomie 1,4 proc. Teraz przewiduje, że Polska będzie jedynym krajem w UE z pozytywnym wynikiem - nastąpi wzrost o 1 proc. - To nie jest zaskoczenie - komentuje minister finansów Jacek Rostowski

Wyborcza.biz
Wyborcza.biz
Wiosną tego roku wielu ekonomistów ścigało się w coraz bardziej pesymistycznych prognozach gospodarczych dla polskiej gospodarki. Rekordziści przewidywali, że nasz PKB skurczy się w tym roku o blisko 2 proc. Komisja Europejska przewidywała spadek na poziomie -1,4 proc.

To wzbudziło niedowierzanie niektórych analityków i wyraźny sprzeciw polskiego rządu. - Nie zgadzamy się z prognozą Komisji Europejskiej. Uważamy, że jest ona błędna. Nadal aktualna jest prognoza powyżej zera, może nawet powyżej 1 proc. Nasza prognoza jest bardziej wiarygodna - komentował na początku maja minister finansów Jacek Rostowski. Okazuje się, że to on miał rację.

Według najnowszej prognozy Komisji polski PKB w tym roku urośnie o 1 proc. "Polska będzie prawdopodobnie jedynym krajem w UE ze wzrostem PKB" - napisali ekonomiści KE w raporcie. Wskaźniki polskiej gospodarki w pierwszej połowie roku okazały się lepsze od oczekiwań.

-To nie zaskoczenie bo tak naprawdę dodatnie wyniki było widać już w pierwszej połowie roku - powiedział w poniedziałek komentując publikację Komisji minister finansów Jacek Rostowski.

Minister dodał też, że "będziemy jednym krajem w UE ze wzrostem PKB. Mało tego, nasze PKB będzie rosło najszybciej w Unii, a prognozy mówią, że staniemy się też liderami w całym OECD. Tempem wzrostu gospodarczego prześcigniemy takie państwa jak USA czy Kanada."

Zdaniem resortu finansów motorem napędowym dla naszej gospodarski są przede wszystkim przedsiębiorcy i konsumenci, którzy nie ograniczają swoich wydatków. Polsce pomogły również oszczędności, które rząd wprowadził na początku roku. Przede wszystkim jednak do dodatniego wyniku naszej gospodarki przyczyniło się przyznaniem nam przez MFW elastycznej linii kredytowej.

Komentując dzisiejsze słabe zachowanie się złotego, który rano tracił do euro i dolara ponad 1 proc. minister powiedział, że "dzisiejsze wahania notowań naszej waluty to zdaniem ministra Rostowskiego reakcja na to co dzieje się na warszawskim parkiecie." Od lipca daje się natomiast zauważyć pewna stabilizacja.

Według GUS polska gospodarka w I kw. urosła o 0,8 proc., a w II aż o 1,1 proc. Tak dobre na tle innych krajów dane w zasadzie gwarantują, że nasz kraj nie wpadnie już w recesję (dwa kwartały z rzędu ujemnego wzrostu). Choć ekonomiści cały czas się spierają, czy najgorsze już za nami. Zwracają uwagę m.in. na sytuację na rynku pracy, która zimą z pewnością się pogorszy, a bezrobocie może się zwiększyć do ok. 13 proc. (z 10,8 proc. w sierpniu według danych resortu pracy).

Zmiana prognozy dla Polski aż o 2,4 pkt proc. cieszy tym bardziej, że w tym samym czasie Komisja nie zmieniła rokowań dla całej Unii Europejskiej i strefy euro - prognozuje dla nich spadek PKB o 4 proc. Nieco mniejszą niż wiosną recesję Komisja przewiduje w Niemczech - zmiana prognozy z -5,4 proc. do -5,1 proc. - oraz we Francji - spadek PKB w 2009 r. nie o 3 proc., ale o 2,1 proc. To najpewniej wynik lepszych od oczekiwanych danych w tych krajach za II kw. Równocześnie jednak ekonomiści KE obniżyli prognozy dla Hiszpanii (z -3,2 do -3,7 proc.), Włoch (z -4,4 do -5 proc.), Holandii (z -3,5 do -4,5 proc.) czy Wielkiej Brytanii (z -3,8 do -4,3 proc.).

Ale każdy kij ma dwa końce. KE nie zmieniła prognoz dotyczących inflacji dla całej Unii i strefy euro - ciągle przewiduje w tym roku odpowiednio 0,9 proc. i 0,4 proc. Dla Polski tymczasem wiosną prognozowała, że w tym roku ceny będą rosły w tempie 2,6 proc. Teraz podniosła prognozę inflacji na ten rok do 3,8 proc.

  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':