http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rodziny Katyńskie: gra się śmiercią naszych ojców

kid
2009-09-14, ostatnia aktualizacja 2009-09-14 16:30

- Ludobójstwem był Holocaust czy rzeź w Rwandzie, natomiast Katyń to zbrodnia wojenna. Czepianie się słowa i robienie z tego afery politycznej jest dla mnie obrzydliwe i oburzające

Stefan Niesiołowski
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Stefan Niesiołowski

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Tak sejmowy spór o uchwałę Sejmu w sprawie 17 września komentuje Andrzej Skąpski, prezes Federacji Rodzin Katyńskich.

Przepychanka zaczęła się po wyjeździe z Polski premiera Rosji Władimira Putina, który przyjechał do Gdańska na obchody 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. PiS zaproponował ostry projekt uchwały w sprawie rocznicy ataku ZSRR na Polskę 17 września 1939 r. Napisał m. in., że "Armia Czerwona przyniosła na ziemie polskie śmierć i pożogę. Na porządku dziennym były ludobójstwo, morderstwa, gwałty, grabieże i inne szykany".

Pozostałe kluby odmówiły jej poparcia, uznając że PiS dąży do popsucia relacji Polski z Rosją. Jarosław Kaczyński ogłosił, że w Polsce panuje rosyjska cenzura.

- To obrzydliwy i gorszący spór. Po raz kolejny gra się śmiercią naszych bliskich - oceniał Skąpski w RMF. Podkreślał, że szafując słowami "ludobójstwo" i "Katyń" politycy nie zapytali o zdanie rodzin pomordowanych oficerów. - Po raz kolejny śmierć naszych ojców jest wykorzystywana do najbrudniejszej polityki, jaką sobie można wyobrazić - mówił. Zwrócił uwagę, że polsko-polska wojna o Katyń może być wykorzystana przez Moskwę. Skrytykował też Niesiołowskiego - za wmieszanie się w "żenujący spór".

- Jeśli Rodziny Katyńskie poczuły się, wbrew mojej intencji, dotknięte, najgłębiej i najmocniej przepraszam. Robienie z tego wojny politycznej jest podłością - mówił wczoraj w TVN Niesiołowski. Oświadczył, że nazwanie Katynia zbrodnią wojenną, a nie ludobójstwem, nie umniejsza cierpienia ofiar, nie usprawiedliwia katów i oprawców, nie zmienia też charakteru mordu.

Z politykami PiS polemizować nie miał okazji, bo ci oświadczyli, że nie będą występować z Niesiołowskim w jednym programie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 24 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':