Juan Carlos Gonzalez Marcos był pijany, gdy widząc na stołecznej ulicy ekipę nagrywającą film o historii kubańskiej muzyki, zaczął krzyczeć, że komunizm jest złym systemem, bo nie zaspokaja podstawowych potrzeb Kubańczyków, takich jak jedzenie. Jego 90-sekundowa tyrada trafiła do YouTube, a sam Marcos trafił za kratki za "stwarzanie niebezpieczeństwa w miejscu publicznym".
Źródło: Gazeta Wyborcza