Sejmowa komisja kultury i środków przekazu rekomendowała odrzucenie weta Lecha Kaczyńskiego. Potrzebnych do tego było 276 głosów, czyli większość 3/5 głosów, przy kworum wynoszącym połowę ustawowej liczby posłów w Sejmie. Koalicja rządowa Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego nie posiadała jednak wystarczającej liczby głosów. Za odrzuceniem weta głosowało tylko 217 z 433 posłów. Przeciw było 169, wstrzymało się 49 posłów.
Ustawa medialna nie została ponownie uchwalona, gdyż
Prawo i Sprawiedliwość poparło sprzeciw prezydenta, a
Sojusz Lewicy Demokratycznej wstrzymał się od głosu.
Lech Kaczyński zawetował ustawę medialną, argumentując, że nie gwarantuje ona stabilnego finansowanie mediom publicznym. Zdaniem prezydenta brak takiej gwarancji, uniemożliwiłby realizację misji publicznej. Nowa ustawa medialna miała zlikwidować abonament radiowo - telewizyjny i wprowadzić finansowanie mediów z budżetu państwa. Wysokość kwoty na media publiczne miała być co roku określana w ustawie budżetowej.
Z kolei
SLD był przeciwny zapisowi o promowaniu wartości chrześcijańskich oraz o braku zapisu, gwarantującego stałą minimalną kwotę dla TVP i Polskiego Radia.
Sejm nie przyjął sprawozdania KRRiT za rok 2008. Sejm nie przyjął w piątek sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji za 2008 rok. Głosowało 431 posłów, 242 było za odrzuceniem sprawozdania. Wcześniej sprawozdanie odrzucił Senat. Aby można było odwołać Krajową Radę, sprawozdania musiałby jeszcze nie przyjąć prezydent.
Sprawozdanie nie zostało już przyjęte w końcu lipca przez Senat. Zgodnie z ustawą o rtv, gdyby sprawozdanie odrzuciły wszystkie trzy uprawnione do tego organy: Sejm, Senat i prezydent, Krajowa Rada zostałaby rozwiązana.
Do tej pory nie zdarzyło się, by Krajowa Rada została rozwiązana na skutek odrzucenia jej sprawozdania przez trzy uprawnione do tego organy. W ubiegłym roku sprawozdanie KRRiT odrzucił Sejm i Senat, przyjął natomiast prezydent.