Warszawski sąd okręgowy oddalił wczoraj wniosek członka
KRRiT Lecha Haydukiewicza o tzw. "zabezpieczenie powództwa". Haydukiewicz złożył go wraz z wnioskiem o uznanie wyboru nowej rady nadzorczej za nielegalny.
To bardzo istotna decyzja dla telewizyjnej wojny jaką Farfał od tygodni prowadzi z nową radą nadzorczą.
Gdyby sąd przychylił się do wniosku Haydukiewicza, w praktyce rada nadzorcza byłaby martwa: nie mogłaby się ukonstytuować i podejmować decyzji. Dla Farfała oznaczałoby to jeszcze długie miesiące w fotelu prezesa
TVP.
Decyzja sądu oznacza zatem, że może odbyć się zaplanowane na 16 września pierwsze posiedzenie rady nadzorczej. Do tej pory Farfał twierdził, że nie może i powoływał się właśnie na wniosek Haydukiewicza o "zabezpieczenie powództwa.