http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Steve Jobs wystąpił publicznie po raz pierwszy od przeszczepu

AP, AFP, NYT
2009-09-09, ostatnia aktualizacja 2009-09-09 22:12

54-letni Jobs, wychudzony, mówiący cichym i ochrypłym głosem, pojawił się na 15 minut podczas spotkania z dziennikarzami i pracownikami Apple w San Francisco. Wypełniona po brzegi sala powitała go owacjami na stojąco.

Steve Jobs w San Francisco
Fot. Paul Sakuma AP
Steve Jobs w San Francisco
Steve Jobs w San Francisco
Fot. Paul Sakuma AP
Steve Jobs w San Francisco
To było pierwsze tego typu wystąpienie założyciela Apple od października 2008 roku.

Tej wiosny Jobs miał przeszczep wątroby. Dawcą był 20-latek, który zginął w wypadku samochodowym. - "Nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie ta hojność." - powiedział na początku Jobs, przekonując zgromadzonych do tego, aby sami zostawali dawcami.

54-letni prezes Apple już od kilku lat zmaga się ze zdrowiem. W sierpniu 2004 roku wykryto u niego rzadką formę raka trzustki. Udało mu się pokonać chorobę. Ale rok temu bardzo schudł, wywołując spekulacje o nawrocie nowotworu. W styczniu Jobs powiedział, że ma pewne problemy hormonalne, ale będzie kontynuował pracę. Jednak tydzień później wziął zwolnienie przyznając, iż jego kłopoty zdrowotne są "bardziej złożone" niż myślał.

Do pracy powrócił w czerwcu

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy