http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

IPN: przestępczy remont

Bartłomiej Kuraś, Kraków
2009-09-10, ostatnia aktualizacja 2009-09-10 12:09

Pomnik Władysława Hasiora ''Organy''
Pomnik Władysława Hasiora ''Organy''
Fot. Adam Golec / Agencja Gazeta

IPN twierdzi, że remont rzeźby Władysława Hasiora "Organy" na przełęczy Snozka to przestępstwo, za które grozi więzienie.

Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Dyrektor krakowskiego oddziału IPN Marek Lasota napisał w tej sprawie oficjalne pismo opatrzone pieczątką "Instytut Pamięci Narodowej - Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu" do Piotra Bąka, lidera blisko związanego z PiS zakopiańskiego ugrupowania Klub im. Zamoyskiego. Bąk zaskarżył do wojewody uchwałę władz Zakopanego o współfinansowaniu remontu rzeźby Hasiora niszczejącej na gorczańskiej przełęczy Snozka, czasach PRL-u opatrzonej inskrypcją "Wiernym synom Ojczyzny, poległym na Podhalu w walce o utrwalenie władzy ludowej". Władze gminy Czorsztyn wspólnie z Zakopanem zamierzają odnowić rzeźbę i równocześnie usunąć kontrowersyjny napis.

Jednak według IPN samo pozostawienie pomnika w tym miejscu to przestępstwo.

"Niewątpliwie odnowienie go i pozostawienie w miejscu, w którym został umieszczony w epoce komunizmu, nadałoby mu na nowo rolę narzędzia indoktrynacji politycznej, propagującej treści i przesłanie nie do pogodzenia z obowiązującym prawem, w tym zapisami Preambuły i art. 13 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 256 kodeksu karnego" - czytamy w piśmie IPN.

Art. 256 kk brzmi: "Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Natomiast w art. 13 konstytucji czytamy o zakazie odwoływania się do metod i praktyk totalitarnych.

Oburzone taką interpretacją wydaną przez IPN są władze gminy Czorsztyn, na terenie której stoją "Organy" Hasiora. - Rzeźbę chcemy wyremontować, bo jej zły stan techniczny jest zagrożeniem dla osób, które ją odwiedzają. Kontrowersyjną inskrypcję już dawno postanowiliśmy usunąć. Ale pomnika nie pozwolimy ruszyć. Taka jest wola zdecydowanej większości mieszkających tu ludzi i władz gminy - mówi Waldemar Wojtaszek, wójt gminy Czorsztyn. Podkreśla, że intencją Władysława Hasiora było postawienie "Organów" w hołdzie wszystkim, którzy zginęli na tych terenach w trudnych latach powojennych.

- To, że władza ludowa opatrzyła rzeźbę swoją inskrypcją, nie jest jego winą. Mamy już zebrane środki na remont, który planujemy rozpocząć jeszcze w tym roku. Przyjmiemy też na sesji specjalną uchwałę w tej sprawie, wbrew stanowisku IPN. Bo to jest nasza sprawa, a nie IPN - dodaje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 102 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':