http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pokochaliśmy Unię, chłodniej patrzymy na USA

Marcin Bosacki, Waszyngton
2009-09-09, ostatnia aktualizacja 2009-09-10 11:08

Byliśmy bardziej proamerykańscy niż Europa Zachodnia. Przestaliśmy. I najsłabiej w Europie wierzymy w NATO!

Atlantyckie Trendy - pełny tekst sondażu (pdf)



Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Ogłoszone wczoraj Trendy Atlantyckie to ogromne badanie 13 tys. osób przeprowadzone w czerwcu w Stanach Zjednoczonych i dwunastu krajach Europy. Tegoroczne wyniki pokazują kilka zaskakujących prawd. Polacy są nie tylko proeuropejscy i coraz bardziej sceptyczni wobec USA, ale też staliśmy się jednym z najbardziej pacyfistycznych narodów Europy.

Na zachodzie Europy wzrost zaufania do Baracka Obamy w porównaniu z ostatnim rokiem rządów bardzo niepopularnego George'a Busha jr jest niezwykły, sięga nawet 80 proc. - Europa Zachodnia wróciła w objęcia Ameryki - mówi "Gazecie" Ron Asmus, szef brukselskiego ośrodka fundacji German Marshall Fund, autora Trendów Atlantyckich.

W Europie Środkowej, choć tutaj Obama też ma większe zaufanie niż Bush, ten wzrost jest niewielki - w Polsce tylko 11 proc. Najniższy ze wszystkich badanych krajów jest za to odsetek Polaków, którzy mówią, że "bardzo" popierają politykę zagraniczną nowego prezydenta USA - tylko 7 proc., podczas gdy w Niemczech i we Włoszech - aż 40 proc.



Wyraźny spadek zaufania do Ameryki zaczął się w Europie Środkowej za Busha jr. To zapewne nasz udział w wojnach w Iraku i Afganistanie sprawił, że w ostatnich latach wśród Polaków mocno wzrosły postawy pacyfistyczne. Przybliża nas to do poglądów w większości krajów Europy Zachodniej. A oddala od Amerykanów.

Jeszcze pięć lat temu prawie połowa Polaków zgadzała się ze stwierdzeniem, że "wojna w pewnych okolicznościach jest konieczna, by osiągnąć sprawiedliwość". Dziś myśli tak tylko 4 proc. z nas, a "do pewnego stopnia" - 15 proc. W tej chwili pośród narodów Europy Polacy najbardziej chcą wycofania wojsk NATO z Afganistanu.

Do spadku popularności Ameryki nad Wisłą przyczyniły się zapewne trudne negocjacje o budowie tarczy antyrakietowej w Polsce i Czechach za Busha, a teraz - niepewność, czy rząd Obamy dotrzyma tych umów. I może nowa polityka USA wobec Rosji? Obama chce resetu stosunków z Moskwą. Niewykluczone, że poświęci tarczę za nowy układ o redukcji broni atomowej i pomoc Rosjan w naciskach na Iran, by zaprzestał programu nuklearnego.

Dziś tylko 50 proc. Polaków wierzy, że NATO to podstawa naszego bezpieczeństwa - znów najmniej w Europie. Amerykę uważa zaś za "pozytywną siłę w świecie" więcej Europejczyków z Zachodu (63 proc.) niż ze Wschodu (53 proc.). Jeszcze rok temu było odwrotnie: Zachód - 40 proc., Wschód - 44.

- W Europie Środkowej widzimy nie tylko ostrożność wobec Obamy, ale w ogóle topniejące zaufanie do Stanów Zjednoczonych i NATO - mówi Asmus. - Z tym wyzwaniem rząd Obamy musi się szybko zmierzyć. Ekipa ta, skupiona na Iraku czy Afganistanie, nie ma jeszcze jasnej polityki wobec Europy, zwłaszcza Środkowej. Dobrym momentem, by ją ujawnić, będzie 9 listopada, 20. rocznica upadku muru berlińskiego i zmian demokratycznych w Europie Środkowej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 76 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':