Według ustaleń "Gazety Wyborczej"śledztwo w sprawie
ZUS Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wszczęła 17 czerwca 2008 r. Wtedy właśnie funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie od senatora Olecha i jednego z przedsiębiorców, który był podwykonowcą inwestycji realizowanych przez szczeciński ZUS. "Złożone przez Pana senatora zeznania zapoczątkowały dalsze czynności, które pozwoliły przedmiot i zakres prowadzonego postępowania uściślić i znacznie poszerzyć"- czytamy w piśmie, które minister sprawiedliwości Andrzej Czuma skierował rok po zawiadomieniu do Olecha. Była to odpowiedź na złożone 29 lipca przez Olecha zapytanie (razem z partyjną koleżanką sen. Anną Sztark) co dzieje się w tej sprawie.
Min. Czuma w swojej odpowiedzi stwierdził, że śledztwo dotyczy "uzależnienia czynności służbowej - zlecenia wykonania zapłaty za wykonane prace - od otrzymania w okresie od od końca 2007 r. do maja 2008 r. obietnicy korzyści majatkowej przez dyrektora ZUS w Szczecinie". Minister podaje nawet odpowiedni paragraf kodeksu karnego 228 par. 1 i 4.
Czego dotyczyło zawiadomienie senatora? Jego zdaniem do korupcji doszło przy budowie lub remontach terenowych budynków ZUS: "Między innymi dokonano zmiany projektów na korzyść wykonawców (nierzetelne wykonanie prac budowlanych, zamiana materiałów na gorsze) oraz przedłużenia terminów realizacji inwestycji z korzyścią dla wykonawcy, nie uwzględniając interesu publicznego. Zastanawiający jest również fakt powstania kolejnych pokoi hotelowych w nowo adaptowanym budynku inspektoratu w E., mimo bliskich lokalizacji ośrodków wczasowo-szkoleniowych w L. i M., które posiadają duże możliwości lokalowe" - napisał Olech, w swoim oświadczeniu z 29 lipca.
W odpowiedzi Czumy znalazło się zdanie, że zakres śledztwa został znacznie poszerzony.