Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl
To już druga nowelizacja ustawy medialnej przygotowana przez Platformę, która nie wejdzie w życie, bo prezydent ją skutecznie obalił. Rok temu też
SLD pomogło podtrzymać weto.
- Nie miałem i nie mam wątpliwości, że ta ustawa nie może wejść w życie. Przy tej postawie PO oznaczałoby to finansowe i merytoryczne zniszczenie mediów publicznych - mówi "Gazecie" wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński (SLD). To on wynegocjował z PO i
PSL kształt ustawy. Ale porozumienie w ostatniej chwili zablokował premier Donald Tusk. Nie zgodził się, by w projekcie budżetu zapisać minimum finansowe (938 mln zł) na
TVP i
Polskie Radio.
Upadek ustawy oznaczać będzie utrwalenie obecnej sytuacji w mediach publicznych. Krajowa Rada do 2012 r. zostanie w rękach byłej koalicji PiS-LPR-
Samoobrona. TVP i Polskie Radio będą rządzone przez rady nadzorcze obsadzone ludźmi Lewicy i PiS. Zapytaliśmy Szmajdzińskiego, czy SLD podtrzyma weto, by ludzie lewicy nie utracili tych miejsc w radach nadzorczych. - Nie wiążę swojego stanowiska w sprawie weta z tym, co się dzieje w sprawach personalnych w tych spółkach - odparł.