Uchwałę przedstawił wczoraj w Sejmie rzecznik
PiS Mateusz Błaszczak. Jej celem jest "oddanie hołdu ofiarom agresji 17 września 1939 r.". Stwierdza ona, że faszyzm z komunizmem oraz ich przywódcy doprowadzili do wybuchu II wojny światowej. "Armia Czerwona przyniosła na ziemie polskie śmierć i pożogę. Na porządku dziennym były ludobójstwo, morderstwa, gwałty, grabieże i inne szykany".
Uchwała przypomina mordy polskich oficerów w Katyniu, ale i proces 16 przywódców państwa podziemnego w 1945 r., oskarża ZSRR o inspirowanie aktów nienawiści między narodami, które doprowadziło do tragicznych skutków.
Kończy się apelem. "Sejm RP wzywa władze polskie do podjęcia kroków zmierzających do zaniechania fałszowania historii. Każdy dzień rozpowszechniania gloryfikujących Stalina i ZSRR propagandy jest zniewagą wobec państwa polskiego, ofiar II wojny światowej w Polsce i na całym świecie".
- Proszę mi wskazać jakiekolwiek zdanie, które jest nieprawdziwe. Obowiązkiem polskiego Sejmu jest dać świadectwo prawdzie - powiedział "Gazecie" Mateusz Błaszczak (PiS). Pytany, czy taki dokument będzie służył polskiej polityce zagranicznej i deklarowanej przez rząd współpracy z Rosją, odpowiedział, że "w Rosji prowadzi się wobec Polski kampanię oszczerstw, w których biorą udział agendy państwa jak Służba Wywiadu Zagranicznego i musimy temu przeciwdziałać".
W opustoszałym wczoraj Sejmie tekst przygotowany przez PiS wywołał zdziwienie. Zazwyczaj rocznicowe uchwały przygotowuje prezydium Sejmu, szukając konsensu. Jeśli zgody nie ma, uchwała nie jest przez Sejm przyjęta.
Tekst PiS ma niewielkie szanse na przyjęcie. Zwykle projekty rocznicowe w prezydium Sejmu opracowuje wicemarszałek
Stefan Niesiołowski (PO). Gdy przeczytaliśmy mu projekt PiS-owskiej uchwały, powiedział, że zrobi wszystko, by nie wszedł w życie.
- To prowokacja, ten tekst jest głupi, nieprawdziwy i szkodliwy dla Polski - powiedział "Gazecie".
W jego opinii po udanych uroczystościach 1 września na
Westerplatte PiS robi wszystko, by zaszkodzić poprawionym przez rząd relacjom polsko-rosyjskim. - Nieprawdą jest, że okupacja sowiecka była taka sama jak niemiecka, była łagodniejsza. Nieprawdą jest, że Sowieci doprowadzili do waśni narodowościowych, to zrobili
Niemcy - wylicza Niesiołowski.
- A jeśli ktoś będzie mi zarzucał brak patriotyzmu to przypomnę, że ja egzamin z patriotyzmu zdałem w innym czasie - dodaje.
Zdaniem Tadeusza Iwińskiego z
SLD projekt ma charakter prowokacyjny i ahistoryczny, w tym kształcie nie ma szans. Jednak politycy wskazują, że PiS nie chodzi o przyjęcie uchwały, ale o to by o niej dyskutowano.
Projektami uchwał upamiętniającymi 70. rocznicę sowieckiej agresji na Polskę Sejm zajmie się w przyszłym tygodniu.