Co o tym sądzisz? Napisz: listydogazety@gazeta.pl
- Przedstawiciele wszystkich państw, którzy pojawili się na
Westerplatte, przekazywali wyrazy najwyższego uznania i czci dla Waszego bohaterstwa - zapewniał wczoraj do kombatantów II wojny światowej Donald Tusk.
Z kombatantami spotkał się też wczoraj prezydent Lech Kaczyński: - Nie może być tak, że lekcję pokory musieli odrobić pokonani, natomiast zwycięzcy do dzisiaj widzą co najwyżej swoje błędy. Błędy popełniliśmy i my. Ale czym innym jest rozwiązanie grzeszne, czym innym Katyń, Miednoje i wszystkie zbrodnie popełnione przez niemiecki nazizm z Holocaustem na czele, a także zbrodnie na milionach Polaków.
Opozycja - w zależności od barw - zupełnie różni się w ocenie obchodów 1 września, na które przyjechali m.in. premier Rosji
Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel. - To wielki sukces Polski i Polaków - stwierdził szef
SLD Grzegorz Napieralski. - Obecność kanclerz Niemiec i premiera Rosji na Westerplatte niesie jedną ważną informację: wszyscy zgadzamy się, że Polska była ofiarą napaści w czasie II wojny światowej.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński atakował: - 1 września miał być dniem polskiej chwały i dumy. Zamienił się w dzień zamieszania i narodowego absmaku. Głównym bohaterem stał się premier Rosji Władimir Putin. Po co zaprosili tu Putina, po co? To dowód, że polska polityka jest na najniższym poziomie.
Jarosław Kaczyński wyjaśniał, że Putinowi dano "wielką szansę propagandową całkowicie za darmo". I krytykował Tuska za słowa, że "każdy naród ma prawo do własnych ocen". - Ocena np. Katynia może być tylko jedna, bo to jest ludobójstwo. Nie może być tak, że polski premier przyznaje komukolwiek prawo do innego oceniania tego rodzaju wydarzeń - mówił prezes PiS.
Prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego opublikowało z kolei broszurę "Propaganda historyczna Rosji w latach 2004-2009". Dokument powstawał prawie trzy miesiące. "Planowaną na 1 września 2009 r. wizytę premiera Putina w Gdańsku należy traktować jako element propagandy historycznej Rosji" - czytamy w dokumencie podpisanym przez szefa BBN Aleksandra Szczygło. Według niego
Rosja "dąży do wzmocnienia podziału na polskiej scenie politycznej", a ostatnia kampania historyczna w tym kraju ma być reakcją na postawę Warszawy wobec inwazji Rosji na Gruzję w sierpniu 2008 r. i "postęp w realizacji strategii dywersyfikacji dostaw surowców energetycznych do Polski".
Żydzi krytykują Lecha Kaczyńskiego - Przy całym zrozumieniu dla bólu narodu polskiego i złych wspomnień losu oficerów zamordowanych w Katyniu właśnie w takim dniu porównanie do Holocaustu jest niestosowne i nie na miejscu - oświadczył Stephan Kramer, sekretarz generalny Centralnej Rady Żydów w Niemczech. Podczas porannych uroczystości na Westerplatte z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny prezydent Kaczyński mówił o Katyniu: - Żydzi ginęli dlatego, że byli Żydami, polscy oficerowie dlatego, że byli polskimi oficerami.