"Nieznane arcydzieło" i "Gambara" - dwa opowiadania Balzaca o naturze sztuki, przypomniane właśnie w serii "Nowy kanon" W.A.B. - zostały ponownie odkryte w XX w. i uznane za wizjonerską zapowiedź awangardy. W obu przypadkach odwiedzamy pracownię artysty (malarza i kompozytora) ogarniętego obsesją stworzenia dzieła doskonałego i spotykającego się z niezrozumieniem otoczenia. W obu mamy do czynienia z pytaniem o istotę sztuki. Czy polega bardziej na biegłości w zastosowaniu rzemiosła, czy ma oddawać oryginalną ideę twórcy? A jeśli bardziej to drugie, czy dysponujemy kryteriami pozwalającymi ją ocenić, odróżnić hochsztaplerkę od dzieła prawdziwie nowatorskiego?
Do najbardziej zdumiewających fragmentów opowiadań należą opisy obydwu dzieł. "Fragment bosej nogi, wyłaniający się z chaosu barw, tonów, półtonów, nieokreślonych półcieni, tworzących coś w rodzaju bezkształtnej mgły" - nic dziwnego, że "Nieznane arcydzieło" było ulubioną książką Cézanne'a, a Picasso osobiście zilustrował jej wydanie z 1931 r. Opis nieistniejącej opery "Gambara" o Mahomecie jest tak kompletny (znawcy przedmiotu twierdzą, że również wiarygodny), że Balzaca podejrzewano o korzystanie z pomocy Hectora Berlioza, jednego z najważniejszych kompozytorów francuskich jego epoki. Sympatia, z jaką Balzac przedstawił swych bohaterów, musiała mieć źródła osobiste - sam czuł się twórcą niedopieszczonym i niezrozumianym, obsesyjnie gromadził też dzieła sztuki, nie potrafiąc odróżnić tandety od arcydzieł. Te wątki jego biografii omawia obszernie Stefan Zweig w wydanej u nas niedawno biografii pisarza.
Dwa opowiadania Balzaca zostały pozszywane ze zmyślenia i prawdy (pojawiają się w nich m.in. autentyczne postaci Poussina i Mabuse'a,
muzyka Beethovena, Rossiniego i zapomniana dziś opera "Robert Diabeł" Meyerbeera) tak zręcznie, że sprawiają wrażenie autentycznej relacji. Pomysł fałszywej biografii genialnego muzyka, wykorzystującej prawdziwe źródła, w XX wieku podjęli Romain Rolland i Tomasz Mann.
Balzac nie tylko rozważa fenomen nowatorstwa, ale sam też jest nowatorem. Jako ojciec powieści realistycznej na ogół tworzył fikcję przypominającą rzeczywistość. Tym razem stworzył raczej fikcję podszywającą się pod autentyk.