http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Blizny będą widoczne zawsze

Angela Merkel
2009-09-01, ostatnia aktualizacja 2009-09-01 23:57

Europa zamieniła się z kontynentu przemocy i terroru w kontynent bezpieczeństwa i pokoju. Takie zdarzenie graniczy z cudem. My, Niemcy, nigdy nie zapomnimy, że partnerzy Niemiec po stronie zachodniej i wschodniej przygotowali drogę do współpracy i pojednania. To wy wyciągnęliście do nas rękę. Przemówienie Angeli Merkel, kanclerz Niemiec

70 lat temu nadszedł najtragiczniejszy rozdział w historii europejskiej przez atak Niemiec na Polskę. Przez lata trwała destrukcja, upokorzenie i zaprzeczanie prawom ludzkim. Żaden kraj w swojej historii tak długo nie cierpiał niemieckiej okupacji jak Polska, i zwłaszcza w tych mrocznych czasach o których mówimy, kraj ten był niszczony, jego miasta, jego wsie były palone, a kiedy pokonano Powstanie Warszawskie w roku 1944 właściwie niemal żaden budynek nie ocalał, niemal żadna polska rodzina nie uniknęła osobistych strat.

Tu na Westerplatte ja jako kanclerz Niemiec wspominam los Polaków, którzy cierpieli zbrodniczą okupację niemiecką. Wspominam także zagładę Żydów europejskich, wspominam 6 mln Żydów i wszystkich tych, którzy zginęli straszną śmiercią w niemieckich obozach zagłady. I wspominam wszystkich tych, te miliony, które zginęły walcząc przeciwko okupacji niemieckiej. Wspominam tych, którzy ponosili konsekwencje, chorowali i ginęli z powodu choroby i niedostatku głodu w okresie koszmaru wyzwolonego przez Niemca. Słowa nie są w stanie opisać tego co cierpieli ludzie w czasie zagłady.

Pochylam głowę przed ofiarami. Wiemy, że nie możemy odczynić tego zła, wiemy, że blizny będą widoczne zawsze, ale naszym zadaniem jest przyjęcie odpowiedzialności za to co się stało. I właśnie w tym duchu Europa zamieniła się z kontynentu przemocy i terroru w kontynent bezpieczeństwa i pokoju.

Takie zdarzenie właściwie graniczy z cudem. My Niemcy nigdy nie zapomnieliśmy i nigdy nie zapomnimy, że partnerzy Niemiec po stronie zachodniej i wschodniej przygotowali drogę do nawiązania współpracy i pojednania. To Wy wyciągnęliście do nas rękę i rzeczywiście cudem jest, że dziś wspominamy nie tylko ciemną czeluść historii sprzed 70. lat, ale możemy także wspominać radosne dni sprzed 20 lat, które przyniosły upadek Muru Berlińskiego, zjednoczenie Niemiec i zjednoczenie Europy, ponieważ dążenie Europy do wolności i jedności mogło być zrealizowane po upadku żelaznej kurtyny.

Zarówno w Polsce, jak i w innych krajach ludzie dążyli do wolności. Będziemy zawsze wspominali Polaków, Węgrów, Czechów, Słowaków i także Michaiła Gorbaczowa, i będziemy także wspominali tę prawdę i gotowość do wybaczenia, które tak pięknie i w pełni uosabiał papież Jan Paweł II.

I Polska i inne kraje Europy wschodniej podjęły słuszną, właściwą decyzję o przystąpieniu do Traktatu Północnoatlantyckiego i do Unii Europejskiej. I od 1939 r. przeszliśmy ogromną drogę, mamy w tej chwili bardzo przyjazne relacje na wielu płaszczyznach między naszymi krajami. Oto właśnie ta siła zjednoczenia, siła która umożliwiała zjednoczenie, to że przyznaliśmy się do naszej historii. Tak cytuję teraz przewodniczącego Episkopatu polskiego "Musimy razem patrzeć w przyszłość, w tę przyszłość ku której chcemy podążać, nie zapominając o wszystkich aspektach historii i nie pomniejszając znaczenia owej historii."

I wspominamy również Niemców, którzy utracili swoje domy, jako następstwo II wojny światowej. Bliskie nam jest opisanie tej sytuacji przez polski Episkopat i uznajemy, że doszło do tragedii, natomiast w żaden sposób nie chcemy przeprowadzać rewizji odpowiedzialności Niemiec za wojnę.

W tym duchu przybywam po 70 latach do Gdańska, do tego pięknego, cierpiącego, teraz pięknie odrestaurowanego miasta.

Panie Prezydencie, Panie Premierze! Jestem bardzo wdzięczna za zaproszenie mnie jako kanclerza Niemiec na te obchody. Uważam to za dowód naszego partnerstwa, naszej współpracy i naszej przyjaźni. I jestem za to bardzo wdzięczna.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':