List czy artykuł Putina jest dowodem na to, że strona rosyjska chce obniżyć temperaturę rozmów o historii, to język umożliwiający debatę. Możemy się nie zgadzać z Putinem, ale nikt nas nie obraża, sądzę, że ten artykuł stanowi zapowiedź wystąpienia premiera Rosji na
Westerplatte 1 września.
Dobrze, że potępił pakt Ribbentrop-Mołotow, natomiast niewłaściwe jest zestawianie tego paktu na jednej płaszczyźnie z układem monachijskim. Budzi też sprzeciw zestawienie Katynia - który był zaplanowanym mordem - ze śmiercią jeńców rosyjskich w 1920 r., oni bowiem umierali głównie na tyfus, ale podkreślam pozytywny ton tego artykułu, w którym
Władimir Putin pokazuje spokojną twarz. Premier Rosji pominął agresję na Polskę 17 września, więc choć mamy do czynienia z pewnym otwarciem - nazwałbym je selektywnym. Ale podkreślam, liczy się ton umożliwiający spokojną rozmowę.