http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Machcewicz o liście Putina: To język umożliwiający debatę

kfk
2009-08-31, ostatnia aktualizacja 2009-08-31 14:15

O liście Putina mówi prof. Paweł Machcewicz - dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku dla "Gazety"

Paweł Machcewicz
Fot. Kuba Atys / AG
Paweł Machcewicz
List czy artykuł Putina jest dowodem na to, że strona rosyjska chce obniżyć temperaturę rozmów o historii, to język umożliwiający debatę. Możemy się nie zgadzać z Putinem, ale nikt nas nie obraża, sądzę, że ten artykuł stanowi zapowiedź wystąpienia premiera Rosji na Westerplatte 1 września.

Dobrze, że potępił pakt Ribbentrop-Mołotow, natomiast niewłaściwe jest zestawianie tego paktu na jednej płaszczyźnie z układem monachijskim. Budzi też sprzeciw zestawienie Katynia - który był zaplanowanym mordem - ze śmiercią jeńców rosyjskich w 1920 r., oni bowiem umierali głównie na tyfus, ale podkreślam pozytywny ton tego artykułu, w którym Władimir Putin pokazuje spokojną twarz. Premier Rosji pominął agresję na Polskę 17 września, więc choć mamy do czynienia z pewnym otwarciem - nazwałbym je selektywnym. Ale podkreślam, liczy się ton umożliwiający spokojną rozmowę.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':