Kilkuminutowy film niemiecka kanclerz zamieściła w sobotę na swojej stronie internetowej.
- Ta wojna przysporzyła Europie i światu niezmiernych cierpień. Kosztowała życie 60 milionów ludzi. Na dziesięciolecia określiła europejski porządek polityczny. I dlatego jest słuszne i ważne, że myślimy o tej rocznicy. To, że premier
Donald Tusk zaprosił mnie, niemiecką kanclerz, na uroczystości do Gdańska, jest znakiem pojednania - powiedziała Merkel.
Dzień 1 września jej zdaniem jest dniem pokuty Niemców za popełnione podczas wojny zbrodnie, ale i też dniem wdzięczności za to, że Niemcom pozwolono stać się częścią europejskiej wspólnoty.
Merkel wspomniała też o wtorkowych uroczystościach w Gdańsku. - Przybędą na nie reprezentanci wielu krajów. Spotkają się nie jako wrogowie, ale polityczni partnerzy i przyjaciele. Szczególnie napełnia mnie to wdzięcznością. Cieszę się z rozmów, jakie będziemy prowadzić - mówiła.
Wczoraj w berlińskiej katedrze św. Jadwigi wspólną mszę w intencji pojednania odprawili polscy i niemieccy biskupi. Ich słów słuchał prezydent Niemiec Horst Köhler i akredytowani w stolicy Niemiec dyplomaci.
- Jako reprezentacja dwóch wierzących społeczeństw oraz Kościoła w Niemczech i w Polsce nie chcemy błądzić. Nie chcemy na nowo osądzać historii, na nowo liczyć ofiar i mierzyć cierpień. Chcemy natomiast wołać i prosić o pokój dla nas i całego świata - mówił w homilii biskup tarnowski Wiktor Skworc.
- Przyznajemy, że przed 70 laty zawiniono i popełniono błędy, które doprowadziły do wojny oraz tego, co miało miejsce później. Módlmy się o gotowość do przebaczenia - mówił z kolei biskup Bambergu Ludwig Schick.