http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Trwały problem TVP z archiwami

Vadim Makarenko
2009-08-31, ostatnia aktualizacja 2009-08-30 21:38

Telewizja publiczna powinna opublikować umowę z TV Trwam o wymianie materiałów archiwalnych.

Vadim Makarenko
Vadim Makarenko
Fundacja Lux Veritatis, nadawca TV Trwam, ma umowę o wymianie zasobów archiwalnych z TVP. Nie wiadomo, co w tej umowie jest. Nie wiadomo, co TV Trwam może zaoferować telewizji publicznej w zamian. Nie wiadomo, jak stacji o. Tadeusza Rydzyka udało się to, co do tej pory nie udało się żadnemu z wielkich prywatnych nadawców, mających nieporównanie większe biblioteki programowe. Polsat i TVN od lat żalą się, że telewizja publiczna piętrzy problemy z dostępem do archiwów.

TVP spróbowała odpowiedzieć na niektóre z tych pytań w sobotę. "Przedmiotem umowy (...) są tylko materiały archiwalne o tematyce społecznej i religijnej, ze szczególnym uwzględnieniem zapisów dotyczących Pielgrzymek Jana Pawła II i Jego nauki. Umowa z Fundacją nie przewiduje udostępnienia innych kategorii audycji, w szczególności najlepszych polskich seriali" - czytamy w sobotnim oświadczeniu Piotra Farfała, p.o. prezesa TVP.

To rodzi jednak jeszcze więcej pytań. Czym są "materiały archiwalne o tematyce społecznej"? Co jeszcze mieści się w tym określeniu poza pielgrzymkami papieża? "Cenny dorobek Naszego Wielkiego Rodaka jest dobrem ogólnonarodowym. Dlatego też TVP udostępni archiwa dotyczące tej tematyki każdej polskiej stacji telewizyjnej, która się o to zwróci, na analogicznych warunkach jak w przypadku Fundacji Lux Veritatis" - zapewnia Farfał. To cenna deklaracja, bo dobrem ogólnonarodowym są nie tylko nauki Jana Pawła II, ale także całość zbiorów, w tym szafy zawierające "Bolka i Lolka" i "Czterdziestolatka". TVP nie jest ich właścicielem, lecz zarządcą - ustawa o radiofonii i telewizji z 1992 r. dała jej pieczę nad archiwami Radiokomitetu, ale nie przekazała ich na własność. TVP podkreśla, że ponosi koszty utrzymania zbiorów i dlatego bierze od innych stacji pieniądze. Jednak procedury i mechanizmy pobierania tych opłat nie są opisane w żadnej ustawie, dlatego TVP robi, co chce, np. podpisuje umowę tylko z TV Trwam.

"TVP wystąpi z pozwami o naruszenie dóbr osobistych przeciwko wszystkim mediom rozpowszechniającym nieprawdziwe informacje dotyczące ww. umowy" - straszy Farfał. Zamiast straszyć powinien opublikować umowę z TV Trwam, żeby nikt nie miał wątpliwości co do tego, które informacje są prawdziwe. Żeby pozostali nadawcy wiedzieli, na jakich warunkach mogą dostać materiały archiwalne.

Prawnicy pewnie będą mówić o tajemnicy handlowej, ale przecież cyferki można zamazać.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':