Samolot runął na ziemię na skraju lotniska ok. godz. 13.15, po czym w powietrze wzbiły się kłęby dymu. Samolot z 61 bazy lotnictwa myśliwskiego w Baranowiczach na Białorusi runął w odległości 100 metrów od zabudowań, między Małęczynem a Makowem. Na lotnisku, mimo kilkudziesięciotysięcznego tłumu widzów, panuje niemal całkowita cisza. Nad miejscem katastrofy krąży śmigłowiec. Obaj piloci samolotu nie katapultowali się i zginęli.
To kolejna tragedia na radomskim Air Show. M.in. w 2007 r. w Radomiu zginęli dwaj piloci grupy Żelazny. Ich samoloty zderzyły się na wysokości 30 metrów, przy prędkości 300 km/h.