http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co wolno na zwolnieniu

Monika Adamowska
2009-08-28, ostatnia aktualizacja 2009-08-28 13:17

ZUS masowo kontroluje zwolnienia lekarskie. Czym możemy podpaść? Co wolno sprawdzać kontrolerom? Jak mogą nas ukarać? Na co uważać?

Budynek ZUS w Zielonej Górze
Fot. Sebastian Rzepiel / AG
Budynek ZUS w Zielonej Górze
ZOBACZ TAKŻE
111 mln dni - tyle "przechorowali" w tym roku Polacy. Tak przynajmniej wyszło ZUS-owi, gdy podliczył wszystkim liczbę dni na zwolnieniu. Rok temu Zakład wydał na zasiłki chorobowe 2,3 mld zł, teraz - 3,2 mld zł. Aż o 65 proc. wzrosła liczba dni na zwolnieniu tych, którzy stracili pracę lub zaprzestali działalności. Po 135 tys. badań kontrolnych u 15,7 tys. osób wstrzymano dalszą wypłatę chorobowego (łącznie na blisko 3 mln zł). Ponad 11 proc. chorych uznano za zdolnych do pracy.

W dodatku niektórzy spędzają zwolnienia w pracy, w podróży (nawet zagranicznej, np. w Turcji - na takiej przyłapał ubezpieczonego wrocławski ZUS) i załatwianiu rozmaitych spraw. Z tego powodu już 1,5 tys. ubezpieczonych straciło prawo do zasiłku (2,2 mln zł).

ZUS przyjrzał się tym statystykom i podejrzewa, że naród w kryzysie ucieka na chorobowe. Dlatego od sierpnia ruszyła akcja "Zintensyfikowana kontrola absencji chorobowej".

Kto ma się bać?

Kontrolerzy baczniej przyglądają się i chorym, i lekarzom. Sprawdzają:

* co robimy na zwolnieniach;

* i czy zwolnienie w ogóle się nam należało.

Wśród lekarzy pod lupę poszli ci, którzy wystawiają najwięcej zwolnień, chętnie dają krótkie seriami lub na banalne schorzenia proponują długie wolne.

Na przykład dyrektor szczecińskiego oddziału ZUS na początek poprosił o listę lekarzy, którzy wystawili miesięcznie ponad tysiąc zwolnień, i od takich polecił zacząć. Wymyślił, że jego ludzie będą wkraczać do gabinetów z zaskoczenia. Ale tu zaraz odpowiedział dr Mariusz Pietrzak, szef szczecińskiej Okręgowej Izby Lekarskiej, który uważa, że taka kontrola musi być zapowiedziana, by lekarz mógł przygotować dokumentację. - Jesteśmy za wyłapywaniem nadużyć. Ale nie może być tak, że za drzwiami tłoczą się chorzy, a lekarz zajmuje się kontrolą z ZUS - mówi dr Pietrzak.

Radca prawny OIL w Szczecinie Eliza Nahajowska-Miłosz podziela zdanie szefa Izby: - Lekarzy, a już na pewno tych, którzy prowadzą niepubliczne ZOZ, obejmuje ustawa o swobodzie działalności. A ta wymaga, by kontrola była zapowiedziana z wyprzedzeniem co najmniej siedmiodniowym. ZUS czy NFZ to organy państwa i powinny przestrzegać przepisów tego państwa - uważa radczyni.

A co z nami, pacjentami?

Pracownicy ZUS twierdzą, że sprawdzają głównie tych, którzy: ** często biorą L-4 (czyli dzisiaj, poprawnie mówiąc, ZUS ZLA, bo L-4 dawno wyszło z użycia i przetrwało tylko w potocznym języku), ** w dodatku od różnych lekarzy czy na różne choroby. Takich, którzy **już kiedyś podpadli (mieli np. skrócone zwolnienie po kontroli orzecznika) lub ** oddają zwolnienia po wymaganym terminie albo ** utrudniali poprzednie kontrole.

Jak nas mogą sprawdzać i co nam mogą zrobić?

Odpowiedź na to pytanie rozrzucona jest po różnych przepisach (od ustawy, przez kodeksy, po rozporządzenia). Jedne określają zasady chorobowego, inne wymagane druki, jeszcze inne odnoszą się do kontroli. Najważniejsze z nich to: ustawa z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (znajdziemy ją w DzU z 2005 r. nr 31, poz. 267) oraz stare już rozporządzenia, a szczególnie rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 27 lipca 1999 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy oraz formalnej kontroli zaświadczeń lekarskich (ten przepis jest w DzU nr 65 z 1999 r., poz. 743).

Warto znać symbole

Najpierw krótko o samych zwolnieniach, a dokładniej - o zapisanych w nich symbolach. Lekarz wystawia zwolnienie na specjalnym druku (właśnie ZUS ZLA). Koduje chorobę i to, czy możemy chodzić:

1 - znaczy, że pacjent musi leżeć;

2 - może chodzić.

Elżbieta Więckowska z departamentu zasiłków ZUS wyjaśnia, że kiedy mamy zastrzeżenie "musi leżeć", powinniśmy być w domu. Choć kontrola może być przeprowadzona także u osoby, która zgodnie orzeczeniem lekarza może chodzić. Jeśli kontroler zobaczy, że np. remontujemy dach, uzna, iż niewłaściwie wykorzystujemy zwolnienie. Kiedy nas nie zastanie, rozpocznie postępowanie wyjaśniające (o tym niżej).

Przy użyciu specjalnego kodu lekarz może też przekazać ZUS dodatkowe informacje - po prostu wpisze odpowiednią literę:

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':