Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Tymczasem w TVP sytuacja przedstrajkowa, bo Farfał za wszelką cenę chce przed swoim odwołaniem (prawdopodobnie w połowie września) przeprowadzić zwolnienia grupowe. Pracę ma stracić kilkaset osób (na blisko 4,5 tys. zatrudnionych). Sęk w tym, że z TVP będą musieli się rozstać przede wszystkim realizatorzy audycji, operatorzy, dźwiękowcy, kierownicy produkcji, pracownicy emisji. Najmniej dotkliwe zwolnienia mają być w administracji i kadrze kierowniczej. To ciekawe, bo właśnie tu Farfał przez ostatnie pół roku poumieszczał wielu prominentnych działaczy LPR i Młodzieży Wszechpolskiej, bliskich współpracowników Romana Giertycha. Dostali pełne etaty i po kilka-kilkanaście tysięcy złotych pensji.
Jak się dowiedzieliśmy, prezes zatrudnia nadal. Właśnie przyjął dwóch nowych doradców zarządu. Czyli będą doradzać tylko Farfałowi, bo zarząd jest teraz jednoosobowy.
Chodzi o Szymona Czynsza, który zasiadał w starej radzie nadzorczej TVP (jej kadencja wygasła 3 lipca). Wszedł do rady w styczniu 2007 z rekomendacji ówczesnego szefa LPR Romana Giertycha, wicepremiera w rządzie PiS. Wówczas PiS potrzebował w Sejmie głosów Ligi, by przeforsować na prezesa
NBP Sławomira Skrzypka. Giertych w zamian zażądał dodatkowego miejsca w radzie nadzorczej TVP (był wakat po członku z rekomendacji PiS). I dostał. Wtedy dla braci Kaczyńskich od TVP ważniejszy był fotel prezesa banku centralnego dla Skrzypka - lojalnego współpracownika Lecha Kaczyńskiego z czasów pracy w warszawskim ratuszu. Dzięki temu LPR i
Samoobrona w radzie nadzorczej TVP zyskały większość. W grudniu zeszłego roku PiS słono za to ustępstwo zapłacił: trzech PiS-owskich prezesów (Andrzej Urbański, Sławomir Siwek i Marcin Bochenek) zostało zawieszeni. Od tego czasu TVP jednoosobowo zarządza Farfał - protegowany Giertycha. Drugi nowy doradca prezesa TVP to Arnold Masin - był wiceszefem łódzkiej LPR, a wcześniej Młodzieży Wszechpolskiej. W rządzie PiS był wiceministrem sportu. Rok temu zasłynął tym, że w blogu obrażał polityków. Na przykład kandydujący na prezydenta
USA Barack Obama to - zdaniem Masina - "czarny Hitler", Marek Edelman, legendarny przywódca powstania w getcie - "żydowski pachołek komunistycznych władz", a prezydent Lech Kaczyński "zachowuje się jak niski rangą ubek, który biega z dyktafonem i rozpowiada o wszystkim, co nagrał".
Jak podaje Wikipedia na przyjęciu weselnym Masina bawili liderzy Ligi, m.in. Giertych z żoną i Farfał.
TVP nie odpowiedziała na nasze pytania o nowych doradców prezesa.