http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tusk porzuci narkotyki?

Ewa Siedlecka
2009-08-27, ostatnia aktualizacja 2009-08-27 08:35

Czy rząd chce się wycofać z nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii? Dziś Komitet Stały Rady Ministrów zastanowi się nad nią

Sąd uznał, że walka z biznesem narkotykowym powinna skupić się na handlarzach, nie na użytkownikach
Fot. ENRIQUE MARCARIAN REUTERS
Sąd uznał, że walka z biznesem narkotykowym powinna skupić się na handlarzach...
SERWISY
Projekt zmiany ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dużą pompą ogłosił miesiąc temu minister sprawiedliwości Andrzej Czuma na specjalnej konferencji prasowej z udziałem ekspertów, którzy nad nim pracowali.

Najważniejsza była kwestia posiadania niewielkiej ilości narkotyków na własny użytek. Od 2000 r. jest to w Polsce uznawane za przestępstwo, za które idzie się do więzienia. Specjaliści alarmują, że zamykanych jest więcej użytkowników narkotyków niż handlarzy. I że siedzą nawet okazjonalni palacze trawki.

Projekt nie znosi kary za posiadanie niewielkiej ilości narkotyku. Ale przewiduje, że prokurator może odstąpić od ścigania, jeśli uzna, że karanie konkretnej osoby byłoby "niecelowe ze względu na okoliczności popełnienia czynu, a także stopień jego społecznej szkodliwości".

Projekt po konferencji Czumy poparł premier Donald Tusk. Ale mówił: - Naszym wrogiem jest producent, diler, a nie ten, szczególnie młody, 16-17-letni człowiek, który pierwszy raz po coś sięga. My nie mówimy: "Trochę możesz mieć". My mówimy: "Jeśli już wpadłeś, to pomóż nam złapać tego, kto cię w to wciąga".

Zarówno premier, jak i minister Czuma "sprzedali" propagandowo projekt jako narzędzie, które ma służyć policji i prokuraturze do skutecznego szantażowania użytkowników narkotyków, by w zamian za bezkarność ujawnili handlarza.

Po chwilowej burzy nad projektem zapadła cisza. Wbrew zapowiedziom nie pojawił się na stronie internetowej ministerstwa i nie został skierowany do konsultacji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zaszkodziło mu to, że media pisały o "legalizacji" posiadania narkotyków na własny użytek. To miało odstraszyć premiera.

Zapytaliśmy o to rzecznika rządu Pawła Grasia. - Nie ma pomysłu rezygnacji z projektu. W czwartek Komitet Stały Rady Ministrów będzie debatował nad dalszym trybem prac nad nim - odpowiedział.

Specjalnie na to posiedzenie przylatuje z urlopu wiceminister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski odpowiedzialny za projekt.





Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 44 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kto się wstydzi krzyża?

Pewnej nocy ktoś wywiercił dziury i przykręcił krzyże katolickie. A kolejnej ktoś ukradł krzyż prawosławny... Matka sołtysa wpada do izby i krzyczy: - LEPIEJ NIC IM NIE GADAĆ!

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego