Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
1 września z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej przyjadą do Polski kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Rosji
Władimir Putin. Komentatorzy polscy i rosyjscy spekulują, że podczas uroczystości na
Westerplatte Putin nie będzie chciał poruszać trudnej dla Rosji sprawy paktu Ribbentrop-Mołotow, na mocy którego Armia Czerwona wkroczyła do Polski 17 września 1939 r. Jakby na potwierdzenie tych spekulacji, rosyjska
telewizja państwowa Wiesti wyemitowała film "Sekrety tajnych protokołów", w którym autorzy oskarżają Polskę o antyrosyjski sojusz z Adolfem Hitlerem. I tym usprawiedliwiają zawarcie paktu z Hitlerem, na mocy którego ZSRR i hitlerowskie
Niemcy dokonały rozbioru Polski.
Władze polskie nie zareagowały na emisję tego materiału. PiS krytykował za to rząd. Zdaniem Ryszarda Czarneckiego (PiS) reakcja
MSZ na antypolską propagandę powinna być natychmiastowa i stanowcza.
- Podczas uroczystości w Gdańsku-Westerplatte przedstawimy razem z prezydentem Kaczyńskim polski punkt widzenia, bez względu na to, czy komuś się to podoba, czy nie. Nie będzie wątpliwości, kto był katem, a kto ofiarą - zapewnił wczoraj premier. - Ten punkt widzenia nie musi być obowiązujący dla wszystkich na świecie, ale Polska ma prawo do swojej pamięci i tego prawa na pewno nikt nas nie pozbawi.
Donald Tusk odniósł się również do "rewelacji" rosyjskich mediów. - Rząd nie powinien się reagować na debaty publicystyczne, nawet tak niemądre i niesprawiedliwe jak ta w rosyjskiej telewizji - mówił. Dodał, że polskie służby dyplomatyczne podjęły już starania, by w stacji telewizyjnej, w której wyemitowano film, mogli się wypowiedzieć także polscy historycy i komentatorzy. Premier zapewnił, że jeżeli rząd rosyjski głosiłby opinie niezgodne z prawdą, polskie władze na pewno by zareagowały.
- Publikacja pokazuje, jak trudne stoi przed nami wyzwanie - bronić polskiej pamięci i równocześnie ulepszać relacje z Rosją. Nie zgodzimy się na to, by odwracając się plecami do przeszłości wybrać lepszą przyszłość - zaznaczył Tusk. - Z drugiej strony nie jest też dobre zanurzenie się w przeszłości. To diabelski dylemat. Nie przekreślimy go. Musimy go rozwiązać. Chcemy, aby relacje rosyjsko-polskie były oparte na prawdzie.