http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Opozycja chce widywać premiera

Dominik Uhlig, PAP
2009-08-25, ostatnia aktualizacja 2009-08-24 20:20

Lewica chce, by premier raz w miesiącu przez godzinę odpowiadał na pytania posłów.

Tadeusz Iwiński
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Tadeusz Iwiński
ZOBACZ TAKŻE
- Pracujemy nad zmianą regulaminu Sejmu - poinformował wczoraj poseł Lewicy Tadeusz Iwiński. Przekonywał, że podobnie jest w parlamencie brytyjskim, niemieckim czy kanadyjskim, a tradycyjna forma poselskich pytań czy interpelacji jest niewystarczająca. Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenia, że pomysł ma sens - choć jest mało prawdopodobny przy obecnym układzie sił: - Donald Tusk nie mówi o niewygodnych dla niego tematach, zwala odpowiedzialność na swoich ministrów. Na temat stoczni mówi minister Grad, o wojsku minister Klich. A premiera nie ma - ocenia.

PSL zgodziłby się na propozycję Lewicy - ale z istotnym zastrzeżeniem. - Możemy się zgodzić, żeby na pytania odpowiadali ministrowie. Ale nie ma sensu, żeby premier musiał uczyć się o sprawach, które należą do szefa MSZ czy obrony narodowej. Jest kryzys, ma inne obowiązki, niż odpowiadać na polityczne pytania - mówi "Gazecie" szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.

- Sejm zajmował się już podobną propozycją Lewicy pod koniec ubiegłego roku podczas dużej nowelizacji swojego regulaminu - przypomina szef komisji regulaminowej Jerzy Budnik (PO). SLD i PiS były za, my przeciw. W obecnym regulaminie są wystarczające narzędzia do dyscyplinowania Rady Ministrów. Sejm może poszerzyć obrady o specjalny punkt posiedzenia, poprosić o informację szefa rządu czy jego przedstawiciela, nie trzeba wprowadzać zmian.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':