Proponujemy sprawdzenie, dlaczego wielkie sieci handlowe w Polsce wykazują rentowność na poziomie 1 proc. i od tej rentowności płacą podatki, a te same sieci we Francji, w Niemczech mają rentowność od 10 do 17 proc. To co, w Polsce pracują charytatywnie? Trzeba to sprawdzić - apelują szef klubu
PSL Stanisław Żelichowski i wicepremier
Waldemar Pawlak Dlaczego PSL nie lubi supermarketów? PSL nie prowadzi żadnej kampanii przeciw sieciom wielkopowierzchniowym.
Wiesław Woda, poseł PSL, wiceprzewodniczący komisji ds. odbiurokratyzowania gospodarki "Przyjazne państwo": Urzędy skarbowe, UOKiK muszą to skontrolować, przejrzeć dokumentacje tych sieci To po prostu głosy w dyskusji.
Pan się zgadza ze swoim szefem partyjnym? Dyskusje między szefem a mną zostawmy między nami. A nie na łamy gazety. Chcę natomiast wyraźnie podkreślić, że takie wypowiedzi nie noszą znamion żadnej ideologicznej krucjaty.
To pańskim zdaniem należy badać, dlaczego markety w Polsce działają charytatywnie? | Od tego jest minister finansów, urzędy skarbowe. Tak, nie | ch one to sprawdzą. |
Ale Waldemar Pawlak jak widać już wszystko sprawdził. To państwo tak twierdzicie, najlepiej zapytajcie o to Waldemara Pawlaka.
A on z panem nie rozmawiał na ten temat? Ja go o to nie pytałem.
Chce pan powołać specjalny zespół z udziałem przedstawicieli kilku ministerstw, który ma skontrolować, kto i ile zarabia na jedzeniu. Znów Państwo upraszczacie, zadania zespołu będą szersze. Jako konstytucyjny minister robię tylko to, co wynika z przyjętych przez Polskę międzynarodowych zobowiązań. W marcu
Parlament Europejski przyjął rezolucję zachęcającą państwa członkowskie do przeglądu zachowań w całym łańcuchu dystrybucji - czyli od rolnika, przez przetwórcę, aż do sklepu.
Na mój wniosek w maju odbyła się też na ten temat dyskusja na Radzie Ministrów Unii Europejskiej ds. Rolnictwa i Rybołówstwa. Dyskusję powtórzyliśmy w czerwcu na wniosek Francuzów, którzy widać poczuli się zazdrośni, że Polska ich wyprzedziła w tak ważnej sprawie...
Po co ten zespół? Przez ostatnie trzy lata sytuacja była nienormalna. Gdy ceny surowców rolnych rosły, to bardzo szybko rosły też ceny na półkach w sklepach. Ale gdy przez ostatni rok ceny spadały - na niektórych produktach nawet o 40-60 proc., spadków cen w sklepach już nie ma! Wręcz przeciwnie, idą w górę - przez ostatni rok średnio o 4 proc. Warto się przyjrzeć tym zjawiskom.
Chciałbym wyraźnie podkreślić, że nie dotyczy to tylko sieci supermarketów. Problem wysokich narzutów cenowych występuje zarówno w małych sklepikach, jak i w handlu sieciowym, dotyczy także przetwórstwa i stosunków między rolnikami a przetwórcami.
Zespół tu coś zmieni? Minister rolnictwa Danii Eva Kjer Hansen na posiedzeniu Rady Ministrów Rolnictwa i Rybołówstwa Unii Europejskiej powiedziała niedawno, że kiedy u nich powołano taki zespół, ceny detaliczne spadły.