http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Süddeutsche Zeitung" o pakcie Ribbentrop-Mołotow

pap
2009-08-23, ostatnia aktualizacja 2009-08-23 15:25

Pakt Ribbentrop-Mołotow wciąż żyje w pamięci Polaków i mieszkańców krajów bałtyckich. Dla Niemców i Rosjan wynika z tego wspólna odpowiedzialność. Również po 70 latach - napisał w sobotę komentator niemieckiego dziennika "Süddeutsche Zeitung".

Komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow podpisuje niemiecko-sowiecki pakt o nieagresji, 23.08.1939
Fot. AP
Komisarz spraw zagranicznych ZSRR Wiaczesław Mołotow podpisuje...
Jego zdaniem to, że Niemcy uważają, że doszli do ładu ze swą historią, nie jest wystarczające. "Gdy podróżuje się po Europie jako partner Rosji, nie można zostawić w domu wspólnego historycznego bagażu. Ciąży on szczególnie mocno, bo Rosja nie chce się przyłączyć do jego dźwigania" - ocenia. Według dziennika pod rządami Władimira Putina oraz Dmitrija Miedwiediewa rosyjskie spojrzenie na historię znów zbliżyło się do spojrzenia sowieckiego. "Tak jak dawniej w Moskwie pakt z diabłem ocenia się jako sprytny ruch na szachownicy, wymuszony poprzez wrogość mocarstw zachodnich wobec Moskwy oraz ich ustępstwo wobec Niemiec w układzie monachijskim" - zauważa dziennik.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':