http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Noble Bank reklamował lokatę, która... nie istnieje

Maciej Samcik
2009-08-22, ostatnia aktualizacja 2009-08-22 15:18

"Unikatowa lokata 8,5%" - takie reklamy Noble Banku można było jeszcze w piątek znaleźć w jednym z portali finansowych. Klienci skuszeni rewelacyjnym oprocentowaniem, dzwoniąc do banku dowiadywali się, że... taka lokata nie istnieje. Proponowano im inne, mniej atrakcyjne. Czy Noble Bank świadomie oszukiwał klientów?

Noble Bank, należący do grupy bankowej najbogatszego Polaka Leszka Czarneckiego, specjalizuje się w obsłudze zamożnych klientów. Szczyci się tym, że przy dużych kwotach lokat płaci klientom bardzo wysokie stawki, a do tego można negocjować oprocentowanie. Jego ciemną stroną są ostatnie wpadki: próby jednostronnego podwyższania klientom marż kredytów hipotecznych, antydatowanie zmian w prowizjach, najwyższe na rynku widełki kursowe.

"Gazeta" odkryła kolejną wpadkę Noble Banku. Ostatnio co innego pisał on w niektórych reklamach lokat, a co innego proponował klientom. Prawdziwa oferta okazywała się znacznie mniej atrakcyjna od tej z reklam. Opowiada jedna z klientek banku: - Spotkało mnie dzisiaj nieprzyjemne zdarzenie. Na portalu finansowym Comperia.pl, gdzie znajdują się porównania lokat, trafiłam na reklamę lokaty Noble Banku, dającej 8,5%. Brzmiało fantastycznie, ale trochę niewiarygodnie. Sprawdziłam więc na stronach banku tabele oprocentowania i stwierdziłam, że taka lokata... nie istnieje - mówi nam pani Ewa z Warszawy.

Nasza czytelniczka, nie zrażona, wypełniła formularz kontaktowy zatytułowany "Unikatowa lokata 8,5%". Po kilku godzinach odebrała telefon doradcy Noble banku. Potwierdził on, że tak wysoko oprocentowanej lokaty nie ma w ofercie banku. - Doradca starał się wmówić mi, że reklama, którą widziałam albo nie istnieje, albo jest reklamą polisolokaty, innego produktu Noble Banku - opowiada czytelniczka.

Pracownika Noble Banku nie przekonało nawet to, że na reklamie znajdował się przypis "lokata jest objęta gwarancjami Bankowego Fundusz Gwarancyjnego" (takie gwarancje mają tylko tradycyjne lokaty bankowe). Czytelniczka wskazała nam też miejsce, w którym reklamę "Unikatowej lokaty" można znaleźć na stronie Noble Banku w internecie. - Proszę, napiętnujcie oszusta! - apeluje pani Ewa.

Sprawdziliśmy: klientka ma rację. Kilka dni później po jej sygnale dziennikarz "Gazety" wszedł na stronę Comperia.pl i też zauważył w sekcji lokat reklamę "Unikatowej lokaty 8,5%". Kliknął na banner i wpisał swoje dane kontaktowe. Jeszcze tego samego dnia odebrał telefon z Noble Banku. Pracownica banku zarzekała się, że najbardziej atrakcyjna tradycyjna lokata ma oprocentowanie 6,1%, a o żadnej lokacie, która dawałaby 8,5% nic nie słyszała.

Poprosiliśmy Noble Bank o wyjaśnienia. Jego przedstawiciele zapewniają, że to pomyłka, za którą bank nie ponosi odpowiedzialności. Zdaniem Noble Banku serwis Comperia.pl zapomniał zdjąć przeterminowaną reklamę i tylko dlatego klienci widzieli nieprawdziwe informacje o ofercie banku. Przedstawiciele banku zwracają uwagę, że na dole reklamy, drobnym druczkiem, znajduje się przypis, iż oferta jest aktualna tylko do końca stycznia 2009 r. - Wzmocnimy monitoring mediów, żeby takie pomyłki już nigdy się nie powtórzyły - zapewnił nas bank.

Po godzinie reklama "Unikatowej lokaty 8,5%" zniknęła z serwisu Comperia.pl. Teraz w tym samym miejscu znajduje się reklama "Lokaty Fair Play 6,1%". Jak to możliwe, że pod koniec sierpnia bank publikuje reklamę nieaktualną od ponad pół roku? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi.





Tłumaczenia Noble Banku mnie nie przekonują - czytaj na blogu Macieja Samcika

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':