http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Królewskie przyjęcie terrorysty z Lockerbie

mk
2009-08-21, ostatnia aktualizacja 2009-08-22 13:13

Libijczycy po królewsku przywitali wczoraj Abd Al-Basita Al-Migrahiego, jednego z autorów zamachu na samolot linii Pan Am nad szkocką miejscowością Lockerbie, w którym w 1988 r. zginęło 270 osób, głównie Amerykanów. Na lotnisku w Trypolisie czekały na niego tłumy z kwiatami i flagami.

Abdel Basset al-Megrahi wsiada do samolotu, którym poleci do Libii 20 sierpnia 2009
Fot. SCOTT HEPPELL AP
Abdel Basset al-Megrahi wsiada do samolotu, którym poleci do Libii 20 sierpnia...
Zobacz zdjęcia terrorysty

Szkockie władze zdecydowały o wypuszczeniu chorego na raka Libijczyka na wolność ze względu na zły stan zdrowia. Zamachowiec wydał specjalne oświadczenie, w którym podziękował Szkotom za tą decyzję i zapewnił o swojej niewinności.

Uwolnienie terrorysty nie podoba się Amerykanom - prezydent Barack Obama powiedział, że był temu przeciwny i uważa decyzję Szkotów za błąd. Waszyngton wezwał Trypolis do osadzenia Migrahiego w areszcie domowym, a amerykański prezydent nie ukrywa, że od tego, jak Libijczycy potraktują terrorystę, może zależeć przyszłość stosunków Libii z USA.

Przyjęcie Migrahiego oburzyło też Brytyjczyków. - Widok mordercy witanego jak bohater jest oburzający, szczególnie dla rodzin ofiar zamachu - mówił szef MSZ David Miliband. - Libijczycy muszą zrozumieć: to, jak postąpią z tym człowiekiem, będzie miało wpływ na traktowanie powrotu Libii do cywilizowanych krajów - mówił.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':