W całej Europie obchodzimy właśnie 20. rocznicę zmierzchu komunistycznych dyktatur w Europie Środkowo-Wschodniej. Uroczystości i konferencje, wystawy i filmy przypominają odwagę wielu ludzi, którzy pokojowo protestując, nie tylko pokonali dyktaturę, ale też zbudowali fundamenty dla demokracji i doprowadzili do obalenia podziału Niemiec i Europy.
Przyczyną podziału i trwającego ponad cztery dziesięciolecia komunistycznego zniewolenia Europy Wschodniej i Środkowej była druga wojna światowa. Dlatego też ze wstydem i smutkiem przypominamy sobie o dniu 1 września 1939 roku, kiedy to nazistowskie
Niemcy napadły na Polskę. Osiem dni wcześniej Niemcy i Związek Radziecki podpisali ów nieszczęsny niemiecko-sowiecki pakt, na mocy którego oba totalitarne państwa podzieliły między sobą państwa nadbałtyckie oraz Polskę, Finlandię i Rumunię.
Niemiecki i sowiecki napad na Polskę we wrześniu 1939 roku był preludium do bezprecedensowej niszczycielskiej wojny, którą Niemcy przysporzyli swoim sąsiadom w całej Europie, zwłaszcza w Polsce, jak również w Związku Radzieckim niepojętych cierpień.
Po wyzwoleniu Europy i Niemiec z nazizmu we wszystkich państwach miano nadzieję, że przyszłość wypełni życie w wolności i demokracji. Wielu jednak gorzko się rozczarowało.
W osłabionych wojną i nazistowskimi rządami państwach Europy Środkowo-Wschodniej oraz części Niemiec Związek Radziecki wprowadził nowy reżim. Miało to katastrofalne skutki dla społeczeństwa, gospodarki i kultury oraz rzeszy ludzi, którzy byli prześladowani lub stracili życie, ponieważ stanęli komunistom na przeszkodzie.
Niemcy ponoszą wielką odpowiedzialność za zagładę europejskich Żydów, za prześladowanie i mordowanie Romów, homoseksualistów, niepełnosprawnych i wszystkich tych, których naziści uznali za jednostki aspołeczne lub wyznających inne przekonania, a także za miliony ludzi, którzy zginęli podczas wojny.
Mamy świadomość - a jest ona bolesna - że bez rozpoczętej przez Niemcy II wojny światowej nie byłoby ani komunistycznych reżimów w Europie Środkowo-Wschodniej, ani też podziału kontynentów i Niemiec.
Kiedy dziś w roku 2009 spoglądamy na historię Europy i Niemiec XX wieku, czynimy to, pamiętając nieszczęścia, jakie przysporzył narodowy socjalizm. Ale jesteśmy też szczęśliwi, że dzisiejsze Niemcy to równouprawniony i poważany członek europejskiej wspólnoty narodów.
Z wdzięcznością i szacunkiem myślimy jednocześnie o tych, którzy w ciągu tych czterech dekad po roku 1945 pomimo ogromnego ryzyka odważyli się rzucić wyzwanie komunistycznym dyktatorom i wystąpili z żądaniem wolności i demokracji. Wielu zapłaciło za to życiem. Zrywy w NRD, na Węgrzech, w Czechosłowacji oraz te ciągle wybuchające w Polsce podtrzymywały przez cztery dekady nadzieję na wolność i demokrację.
Nie zapomnimy, że to przede wszystkim Polacy, walcząc za waszą i naszą wolność, zadali pierwsze ciosy komunistycznemu systemowi. Dziękujemy również członkom czechosłowackiej Karty 77, którzy dodawali nam odwagi do życia w prawdzie. Pamiętamy o wszystkich, którzy utorowali drogę do demokracji na Węgrzech i latem 1989 roku otworzyli żelazną kurtynę.
Na długo przed ustanowieniem pierestrojki radzieccy dysydenci angażowali się w obronę praw człowieka.
Wreszcie dziękujemy w nie mniejszym stopniu tym wszystkim na Zachodzie, którzy nigdy nie pogodzili się z istnieniem żelaznej kurtyny i komunistycznych dyktatur, którzy domagali się przestrzegania praw człowieka oraz wspierali opozycjonistów. Przeprowadzona przez nich pokojowa rewolucja pozwoliła krajom Europy Środkowo-Wschodniej odzyskać utraconą przed 50 laty wolność, suwerenność państwową i prawo do samostanowienia. To właśnie te rewolucje zadecydowały o przezwyciężeniu podziału Niemiec i Europy.
Gdy po upadku dyktatury SED [partia komunistyczna rządząca NRD] rozpoczęliśmy jednoczenie Niemiec, zaufanie, jakim obdarzyli nas sąsiedzi, było cennym darem. W konsekwencji pokojowej rewolucji wszyscy Niemcy po raz pierwszy w swej historii mogą żyć w wolności, demokracji, w dobrobycie, w uznanych granicach oraz ciesząc się szacunkiem i przyjaźnią sąsiadów.
Tak jak rok 1939, tak również rok 1989 stał się - choć w różny sposób - rokiem europejskiego przeznaczenia. Wolna i demokratyczna Europa musi być świadoma swej historii. Potrzebuje pamięci o czasach komunizmu i jego upadku. Pierwszy krok został zrobiony - w kwietniu
Parlament Europejski po raz pierwszy uznał taką odpowiedzialność.
Europa musi dalej iść tą drogą, potrzebuje aktywnej i odpowiedzialnej kultury pamięci. Dzięki niej przyszłe pokolenia będą wyczulone i zareagują, gdyby na świecie powstał nowy reżim autorytarny.
tytuł od redakcji "Gazety" Lista sygnatariuszy:
Marianne Birthler, Bundesbeauftragte für die Stasi-Unterlagen (BStU) (Berlin),
Dr. h.c. Joachim Gauck, Gegen Vergessen - Für Demokratie (Berlin),
Dr. Anna Kaminsky, v.i.S.dP., Bundesstiftung zur Aufarbeitung der SED-Diktatur (Berlin),