Wiadomo, że na uroczystości 70. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej będą na Westerplatte kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz premier Rosji
Władimir Putin. W nocy w Stanach Zjednoczonych miała zapaść decyzja, czy do Polski pojedzie wiceprezydent Joe Biden, czy sekretarz stanu
Hillary Clinton.
1 września pod pomnikiem będą też m.in. premierzy Holandii, Szwecji, Włoch, krajów bałtyckich, Finlandii, a także przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Francję i Wielką Brytanię, które w 1939 roku wystąpiły po stronie Polski, będą reprezentowali ministrowie spraw zagranicznych Bernard Kouchner oraz Peter Miliband. W sumie przyjedzie 14 premierów i 7 szefów
MSZ.
- W tym roku odbywają się trzy ważne uroczystości rocznicowe: 1 września 1939, 4 czerwca 1989 oraz rocznica zburzenia muru berlińskiego - tłumaczył wczoraj na konferencji minister kultury Bogdan Zdrojewski. - Dwie z nich odbywają się w Polsce - dodał. Mówił też o filozofii obchodów, które mają spinać klamrą lata 1939-89. Bo - zauważył - ostatecznym zakończeniem II wojny światowej były wybory '89 w Polsce i upadek muru dzielącego Berlin.
Według przedstawicieli rządu wszystko jest "zapięte na ostatni guzik". Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik mówił, że na Westerplatte planowane są dwie części uroczystości. Pierwsza jak co roku o godz. 4.45, gdy pierwsze niemieckie strzały padły na polską strażnicę. Druga o 15 - to będą właśnie obchody w międzynarodowym gronie.
Według scenariusza uczestnicy najpierw oddadzą hołd poległym żołnierzom na cmentarzu przy wejściu na półwysep. Następnie będą oglądać wystawę poświęconą początkom II wojny światowej. Główne uroczystości odbędą się pod pomnikiem. - Tam planowane są wystąpienia. Ile? Na razie nie wiadomo. Przemówią zapewne Merkel i Putin oraz prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk. Politykom będą towarzyszyli kombatanci - mówi minister kultury.
Uroczystości będą się też odbywać w wielu polskich miastach, m.in. w Wieluniu - bezbronnym mieście doszczętnie zniszczonym pierwszego dnia wojny przez niemieckie lotnictwo. Koncerty muzyki poważnej odbędą się w Gdańsku i Krakowie. Zdrojewski przypomniał wczoraj, że poza granicami kraju MSZ przygotowało około 100 imprez przypominających wydarzenia sprzed 70 lat.
Według ministra w ostatnich miesiącach szybko i pozytywnie zmienia się sposób postrzegania historii. - Kiedy przygotowywaliśmy się do tych uroczystości i rozmawialiśmy z wieloma sławnymi artystami, data 1 września 1939 r. nic im nie mówiła. Teraz to się zmienia - stwierdził.
Obchody zakończą się 27 września wielkim koncertem w Teatrze Wielkim. Wcześniej 17 września w Warszawie
Klaus Schulze - jeden z najbardziej znanych niemieckich twórców muzyki elektronicznej - przedstawi utwór specjalnie napisany na rocznicę rozpoczęcia wojny.