Komisja chce sprawdzić doniesienia o dwóch wybuchach baterii w
iPhone'ach we Francji i jednym wybuchu iPoda w Wielkiej Brytanii.
KE wysłała też do krajów członkowskich pytanie o to, czy pojawiły się jakiekolwiek informacje o niebezpiecznych zachowaniach produktów
Apple. Komisja chce też, żeby firma przeprowadziła testy w celu zebrania dokładniejszych danych na temat możliwych przyczyn wybuchów.
- Apple tłumaczy, że wypadki wybuchów są pojedynczymi incydentami i nie ma dowodów na większy problem z iPhonem lub iPodem - powiedziała gazecie The New York Times Helen Kearns, rzeczniczka prasowa europejskiego komisarza ds. bezpieczeństwa konsumenta.
Apple na razie nie komentuje działań KE. - Czekamy na odbiór uszkodzonych telefonów. Po zbadaniu urządzeń poznamy więcej szczegółów. Do tego czasu nie mamy nic więcej do dodania - powiedział agencji Reuters rzecznik firmy.
To nie pierwsze problemy z wybuchającymi urządzeniami Apple. W zeszłym roku w Japonii firma Jobsa musiała się tłumaczyć z litowo-jonowych baterii użytych do produkcji iPodów nano, którym to bateriom zdarzało się iskrzyć w czasie ładowania. Odnotowano wtedy kilkanaście przypadków niegroźnych poparzeń. W 2006 roku firma musiała przeprowadzić akcję wymiany baterii w swoich laptopach po tym, jak zanotowano kilka przypadków samozapłonu i eksplozji.