Roześmianą twarz Zeki Schalla można zobaczyć na 450 wyborczych billboardach, którymi CDU obstawiło całą wschodnioniemiecką Turyngię. Obok 45-letniego polityka CDU stoi m.in. premier landu Dieter Althaus. Nad nimi napis: "Przysłużyli się dobrze Turyngii".
Schalla na billboardzie nie sposób przeoczyć: jest na nim jedynym czarnoskórym. Billboard przeszedłby pewnie niezauważony, gdyby nie awantura, jaką wokół niego rozpętali neonaziści z NPD.
Schall przybył do Turyngii pod koniec lat 80. z Angoli. W CDU działa od kilkunastu lat, jest pełnomocnikiem turyńskiej chadecji ds. integracji imigrantów. Partyjni koledzy i sąsiedzi mają o nim jak najlepsze zdanie. Cenią głównie jego zaangażowanie w ochotniczej straży pożarnej i lokalnym Kościele katolickim.
NPD, pisząc o Schallu, nie przebiera w słowach. - Dziękujemy gastarbajterowi Zece Schallowi za pomoc. Już go jednak nie potrzebujemy i chcemy go skłonić, by wrócił do swojej ojczyzny. Angola potrzebuje Schalla, a w Turyngii jest ponad 100 tys. osób, które mogłyby przejąć jego miejsce pracy - napisali w zeszłym tygodniu działacze NPD.
Gdy dzień później brunatni na czele z szefem NPD Udo Voigtem ruszyli pod jego dom w Hildeburghausen, na ich drodze stanęła
policja. Prokuratura uznała zapowiedź "nakłaniania do powrotu na łono ojczyzny" za groźbę i nawoływanie do waśni narodowościowych.
Schallowi przydzielono ochronę. Na drogach prowadzących pod jego dom rozstawiono radiowozy. NPD jednak nie odpuszcza. Neonaziści zaczęli atakować Schalla w internecie, na billboardach pod jego wizerunkiem doczepiali kartki z napisem: "Miłej podróży do domu". NPD chce też rozdawać uczniom płyty CD z nagraną audycją, w której domaga się wyrzucenia czarnoskórego polityka z kraju. - Jeśli ten czarnuch po wyborach będzie dalej działał w CDU, to będzie częściej spotykał się z naszymi politykami - zapowiada Patrick Wieschke, rzecznik NPD w Turyngii.
Akcja NPD dała jednak odwrotny efekt. Schall w ciągu kilku dni stał się jedną z rozpoznawalnych i pozytywnie kojarzonych twarzy CDU. Murem stanęli za nim premier Althaus i najważniejsi politycy landu. List z poparciem przesłał biskup Erfurtu.
Przy okazji w Niemczech odżyła też dyskusja o rasizmie, który szerzy się w byłym NRD. Według badań Fundacji Eberta co trzeci bezrobotny i rencista w Turyngii identyfikuje się z rasistowskimi hasłami NPD. Powodem jest bieda, brak perspektyw i silnie zakorzenione wśród Ossi poczucie niższości wobec Wessi.
Ataków na cudzoziemców przybywa. Przed mundialem w 2006 r. ciemnoskórych turystów przestrzegano przed wypadami na wschodnioniemiecką prowincję. W zeszłym roku Turyngię opuścił pewien pastor, którego szykanowano za hinduską żonę.