Jak podali wczoraj przedstawiciele joint-venture
Sony i Ericssona, do zmiany dojdzie w połowie października - z fotela prezesa zarządu zrezygnuje 67-letni Dick Komiyama, zaś jego miejsce zajmie Bert Nordberg, dotychczas szef pionu szerokopasmowego internetu w szwedzkim Ericssonie.
- Bert Nordberg ma za sobą znakomitą historię w reorganizacji biznesu i był kluczową postacią w transformacji Ericssona w latach 2002-03 - napisał Carl-Henric Svanberg, szef Ericssona w komunikacie. - Jestem przekonany, że (...) będzie w stanie przeprowadzić także transformację Sony-Ericssona w jej finalnej fazie - dodał.
Chodzi o program cięć, który rozpoczął jeszcze w ub.r. Komiyama - do połowy 2010 r. spółka chce obniżyć wydatki operacyjne o 880 mln euro.
Nordberg przychodzi w trudnym momencie, bo ostatnich 12 miesięcy spółka nie może zaliczyć do udanych - w drugim kwartale Sony Ericsson miał 213 mln euro straty, podczas gdy w ub.r. miał 6 mln euro na plusie. Co gorsza, w ciągu zeszłego roku udział Sony Ericsson w światowym rynku spadł z 7,5 do 4,7 proc. Mimo sukcesów z muzycznym telefonem Walkman i Cybershotem spółka przespała boom na rynku smartfonów.
Nordberg zapowiada, że spółka będzie gonić rywali i jeszcze w czwartym kwartale br. pokaże nową serię smartfonów Aino, Yari oraz Satio.
Spore straty spółki już od dłuższego czasu prowokują pogłoski o rozpadzie joint-venture, jednak zarówno Sony, jak i Ericsson przekonują, że jeśli będzie trzeba, dofinansują spółkę.
To nie koniec zmian - nowym przewodniczącym rady nadzorczej zostanie Howard Stringer, prezes Sony. Zastąpi Svanberga, który od stycznia przyszłego roku będzie szefował radzie nadzorczej paliwowego koncernu BP.