Z Pałacu Arcybiskupów wyszły zadowolone. - To było bardzo dobre spotkanie. Arcybiskup był szalenie otwarty, zgodził się z nami, że kobiety są w Polsce dyskryminowane. Powiedział, że w staraniach o uzyskanie równego statusu dla kobiet w sprawach społecznych Kongres może liczyć na poparcie Kościoła. I opowiedział się za parytetem - relacjonowała Bożena Wawrzewska, szefowa biura Kongresu Kobiet Polskich.
Przedstawicielki Kongresu chcą też walczyć ze stereotypem katoliczki jako kury domowej. Wczorajsze spotkanie ma w tym pomóc.
- Ksiądz arcybiskup podkreślał, że także katolicka nauka społeczna zakłada możliwość równej samorealizacji zarówno przez mężczyzn, jak i przez kobiety. Chodzi o to, aby nie rezygnując z macierzyństwa, kobiety mogły realizować się w życiu publicznym, zawodowym na równych prawach z mężczyznami - wyjaśniała Teresa Kamińska, b. szefowa gabinetu premiera Jerzego Buzka, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i współorganizatorka Kongresu. I przekonywała: - Kobiety w Polsce nie dzielą się na feministki i katoliczki. Rozmawiając z osobami z różnych środowisk, chcemy pokazać, że nie są to problemy polityczne ani światopoglądowe, ale że dotyczą wszystkich kobiet.
Nie należy jednak spodziewać się oficjalnych działań Kościoła w kwestii ustawy o parytecie.
-
Kościół nie będzie się angażować w rozwiązania polityczne, w tworzenie ustaw - tłumaczyła Bożena Wawrzewska.
Stanowisko abp. Nycza podoba się o. Tomaszowi Dostatniemu. - Uważam, że reprezentacja kobiet w życiu publicznym powinna być dużo większa niż obecnie. Sam mam jak najlepsze doświadczenie ze współpracy z paniami. Chciałbym tylko, by sprawa parytetu nie została zideologizowana, ale promowała pozytywny wymiar kobiecości, jakim jest profesjonalizm czy stara prawda o tym, że kobiety łagodzą obyczaje - uważa dominikanin.
Ale nie wszyscy ludzie związani z Kościołem podzielają entuzjazm dla parytetów.
- Dlaczego z ustawy kobiety mają mieć zapewnione przywileje i ułatwienia? Jest tyle Polek, które osiągnęły sukces i mają znaczenie w przestrzeni społecznej. Widać, iż można, jeśli któraś chce - powiedziała KAI Alina Petrowa-Wasilewicz, przewodnicząca Krajowej Rady Katolików Świeckich.
Jak pisaliśmy wczoraj, projekt ustawy o 50-proc. parytecie na listach wyborczych jest już gotowy. Zakłada, że listy partii, które nie zachowają parytetu, mogą nie zostać zarejestrowane.
Po wakacjach przedstawicielki Kongresu planują spotkania z liderami partii.
Na wczorajszym spotkaniu panie oprócz poparcia dla idei parytetu otrzymały od abp. Nycza jeszcze jedną obietnicę. - Arcybiskup zapewnił nas, że będzie głosował na kobiety - mówi "Gazecie" Wawrzewska.