http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Giełda i waluty, poniedziałek, g. 14: Trwa korekta na giełdach

Leszek Baj
2009-08-17, ostatnia aktualizacja 2009-08-17 14:18

Nowy tydzień parkiety na całym świecie zaczęły na minusach. To reakcja inwestorów na niekorzystne dane makroekonomiczne w USA z końca zeszłego tygodnia. Indeksy w Azji straciły dziś nawet ponad 5 proc., WIG20 spada o 3 proc., złoty traci najbardziej do dolara

Szczególnie mocno taniały akcje na Dalekim Wschodzie, które nie zdążyły wcześniej odreagować piątkowych spadków w USA. W Tokio indeks Nikkei stracił 3,1 proc. I to pomimo dość dobrych danych makroekonomicznych świadczących, że japońska gospodarka powoli wychodzi z ciężkiej recesji. Główny indeks w Hongkongu stracił 3,6 proc., a w Szanghaju aż 5,8 proc.

Analitycy tłumaczą tak głębokie spadki w Azji głównie gorszymi nastrojami konsumentów w USA. Bo to przecież Amerykanie są jednym z głównych odbiorców chińskiego eksportu. Ale trzeba też pamiętać, że w tym roku Shanghai Composite Index zyskał wcześniej aż 90 proc.!

W Europie od rana minusy były nieco mniejsze. Ale na Starym Kontynencie giełdy już piątkową sesję kończyły pod kreską. Niemiecki DAX stracił wtedy solidne 1,7 proc., skupiający największe spółki na giełdzie w Warszawie WIG20 stracił 1,1 proc.

Dziś około godziny 14 WIG20 tracił już 3 proc. i był poniżej poziomu 2040 pkt. Budapeszteński BUX i praski PX traciły koło 14 blisko 3,5 proc. Znacznie mocniej spadał rosyjski RTS - 5,2 proc. Giełdy w Zachodniej Europie były na 2-3 proc. minusach.

Spośród największych spółek z WIG20 tuż przed godziną 14 praktycznie wszystkie były na minusie. Tylko akcje CEZ-u zyskiwały, a Cyfrowego Polsatu balansowały na skraju plusów i minusów. Kilka spółek m.in. TVN, PKO BP oraz Pekao SA traciły 4 proc. i więcej. Akcje kolejnych 6 firm traciły ponad 3 proc.

Razem ze słabszymi nastrojami na światowych parkietach, inwestorzy mniej łaskawie patrzą od rana na waluty rynków wschodzących. Złoty osłabia się, najbardziej względem dolara, którego kurs poszybował nawet do poziomu 2,99 zł. A przecież jeszcze w piątek w ciągu dnia był o ponad 10 groszy tańszy. Tuż po godzinie 14 euro kosztowało już prawie 4,2 zł, czyli 6 groszy więcej niż w piątek po południu. Frank szwajcarski tuż po 14 kosztował 2,76 zł.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':