http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Giganci Europy wychodzą z recesji

Leszek Baj
2009-08-14, ostatnia aktualizacja 2009-08-14 09:47

Miliardy pompowane w gospodarki europejskie zaczynają działać. Niemcy i Francja - największe gospodarki Starego Kontynentu - w II kw. zanotowały niespodziewany wzrost

W ujęciu rocznym inflacja w lipcu wzrosła do poziomu 3,6 proc.
Fot. AG
W ujęciu rocznym inflacja w lipcu wzrosła do poziomu 3,6 proc.
- Po czterech z rzędu kwartałach spadków Francja wreszcie wychodzi na plus - cieszyła się w radiu RTL francuska minister gospodarki Christine Lagarde. Wszyscy spodziewali się, że PKB Francji i Niemiec będzie w II kw. niższy niż w I kw. Tymczasem dwie największe gospodarki strefy euro zanotowały według Eurostatu wzrost o 0,3 proc. i tym samym oficjalnie przerwały trwającą tam recesję (bo recesja to co najmniej dwa spadkowe kwartały z rzędu). Dla niemieckiej kanclerz Angeli Merkel to prawdziwy dar z nieba - pod koniec września w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne. Według Eurostatu w całej strefie euro PKB ciągle spada, ale już wolniej.

W stosunku do I kw. był niższy ledwie o 0,1 proc., a rok do roku - spadł o 4,6 proc.

- Recesja się skończyła. Nie tylko w Niemczech - mówi wprost Jörg Krämer z Commerzbanku w rozmowie z Reutersem. - Firmy znowu inwestują - dodaje.



Dobre dane z Europy przyszły dzień po ogłoszeniu przez przedstawicieli amerykańskiego banku centralnego, że gospodarka USA ma się nieco lepiej. Ekonomiści tłumaczą, że I kw. był prawdziwym szokiem dla gospodarki europejskiej. Firmy gwałtownie ograniczyły produkcję i zapasy, oczekując najgorszego kryzysu od II wojny światowej.

Teraz optymizm powrócił. - PKB jest cały czas niższy od poziomu z zeszłego roku, ale już widzimy wyraźne oznaki ożywienia. Nowe zamówienia w przemyśle w Niemczech rosną w tempie 4 proc. - mówi Ernest Pytlarczyk, ekonomista BRE Banku.

0,3 proc. - o tyle według Eurostatu wzrosły w II kwartale gospodarki Niemiec i Francji

- To dopiero pierwsze oznaki poprawy sytuacji. Nie można jeszcze mówić o odwróceniu trendu -mówi "Gazecie" wiceminister finansów Ludwik Kotecki pytany o dobre dane płynące z Europy. Jego zdaniem Niemcom czy Francji pomaga teraz pompowanie miliardów euro w gospodarkę przez rządy. - Ale w kolejnych latach wysokie deficyty finansów publicznych mogą zmusić europejskie rządy do ograniczania wydatków lub podwyższania podatków, a co za tym idzie, hamować wzrost - dodaje. Podobnie uważają też inni. - Najgorsze za nami. Ale pamiętajmy, że wzrost w Niemczech to m.in. skutek dopłat do zakupu nowych samochodów.

Dzięki temu produkcja samochodów w II kw. była o 13 proc. wyższa niż w I kw. - mówi "Gazecie" Costa Brunner, ekonomista banku inwestycyjnego Natixis. -To wszystko tylko czasowy efekt, który minie - dodaje.

Lepsze dane z Zachodu budzą nadzieje ekonomistów, że skorzysta na tym i polska gospodarka. Niemcy to nasz największy partner handlowy, Francja jest trzecim odbiorcą naszego eksportu. Zdaniem ekonomistów ożywienie u naszych zachodnich sąsiadów może sprawić, że szybciej wzrosną obroty handlowe. - Jestem optymistą. Odbicie gospodarki niemieckiej może być dla nas dużym wsparciem - uważa Ernest Pytlarczyk. - Dzięki temu wzrośnie zapotrzebowanie na wytwarzane w Polsce półprodukty. To oznacza większy ruch w branży metalowej czy samochodowej.

Więcej opinii ekspertów o ożywieniu gospodarczym

- Prawdopodobnie najtrudniejszy okres w polskiej gospodarce mamy już za sobą. Ostatnie dane potwierdzają, że PKB w całym 2009 r. będzie na plusie, w II kwartale być może ok. 0,5 proc. -powiedział w wywiadzie dla Reutersa Andrzej Sławiński z Rady Polityki Pieniężnej.

- Teraz dla Polski głównym problemem jest słabnąca konsumpcja, którą zmniejsza kiepska sytuacja na rynku pracy. Szacunki ekonomistów mówią, że bezrobocie pod koniec roku może wynieść około 13 proc.

- Wydatki Polaków wyraźnie wzrosną, dopiero gdy firmy znowu zaczną zatrudniać - mówi Piotr Kalisz, główny ekonomista Citi Handlowego

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów