http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lenin-zabójca będzie odnowiony

Andrzej Poczobut, Grodno
2009-08-13, ostatnia aktualizacja 2009-08-13 16:08

Białoruskie władze odbudują pomnik Lenina w miejscowości Uwarawiczy, który w ubiegłym tygodniu rozpadł się i zabił człowieka. - Włodzimierz Lenin to nasza historia - tłumaczy Igar Iwanczykau, przewodniczący miejscowej Rady Wiejskiej

Uszkodzony pomnik Lenina w Petersburgu
Fot. Dmitry Lovetsky AP
Uszkodzony pomnik Lenina w Petersburgu
ZOBACZ TAKŻE
W ubiegłą niedzielę 21-letni chłopak, by zademonstrować kolegom swoją tężyznę fizyczną, wdrapał się na pomnik Lenina we wsi Uwarawiczy i uwiesił się na uniesionej w górę kamiennej ręce, którą wódz światowego proletariatu miał wskazywać Białorusinom drogę do komunizmu. Nieoczekiwanie pięciometrowy monument rozsypał się - ręka Lenina urwała się, a spadająca głowa zabiła chłopaka.

Pomnik w Uwarawiczy jest bardzo stary, postawiono go jeszcze przed wojną. W czasach niemieckiej okupacji miejscowi komuniści zakopali go pod ziemią, by nie zdewastowali go naziści. Po wyzwoleniu wsi przez Armię Czerwoną został odkopany i z honorami ustanowiony w centrum wsi. Od tego momentu żadnej renowacji nie przeprowadzano.

Zaraz po tragicznym wypadku miejscowe władze obiecały, że Lenin zostanie odbudowany. - To jest historia i niejedno pokolenie Białorusinów na niej wyrosło - powiedział Iwanczykau w wywiadzie dla agencji Interfax. Po uzyskaniu przez Białoruś niepodległości, w odróżnieniu od Litwy czy Ukrainy, nikt nie usuwał radzieckich pomników. Dlatego dziś każde miasto, miasteczko, a często i wieś mają własny pomnik Lenina. Ministerstwo kultury nie wie, ile ich jest. Jedynie 10 Leninów, w tym najbardziej znany - w centrum Mińska przed budynkiem parlamentu - uznano za dziedzictwo kulturalne i objęto opieką państwa. Pozostałe, szczególnie te stojące po wsiach, są w fatalnym stanie, zagrażają zdrowiu i życiu mieszkańców. Prokuratura bada, czy władze Uwarawiczy nie zaniedbały obowiązków opieki nad pomnikiem.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':