http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Przeszłość zdecyduje o losie małej Róży?

Violetta Szostak, Poznań
2009-08-12, ostatnia aktualizacja 2009-08-12 08:15

Kobieta, której sąd odebrał noworodka, ma z poprzedniego związku czwórkę innych dzieci, nad którymi 14 lat temu straciła prawo do opieki - poinformował wczoraj sędzia Sądu Okręgowego w Poznaniu.

42-letnia Wioletta Woźna mieszka z Władysławem Szwakiem we wsi Błota Wielkie (gm. Wronki). Mają gospodarstwo i wychowują trójkę swoich dzieci w wieku 7, 9 i 11 lat.
Fot. Andrzej Monczak / AG
42-letnia Wioletta Woźna mieszka z Władysławem Szwakiem we wsi Błota Wielkie...
Mecenas zajmująca się sprawą rodziny ze wsi Błota Wielkie:-Przeszłość nie może być argumentem.

Sąd odebrał Wioletcie Woźnej córkę Różę kilka dni po porodzie. Bo kuratorzy napisali w opinii, że matka jest niezaradna, ojciec ma 63 lata, a w domu jest bałagan. Rodzice wychowują już jednak trójkę dzieci. Zadbanych. Za rodziną wstawili się pedagog szkolny, proboszcz, wójt, pracownicy opieki społecznej.

- Sąd gromadzi materiały, także wcześniejsze akta, by ustalić, czy matka jest w stanie zająć się dzieckiem - powiedział wczoraj Andrzej Adamczuk, wiceprezes Sądu Okręgowego w Poznaniu, w rozmowie z dziennikarzem Radia TOK FM. - W 1994 r. ta pani, z przyczyn od siebie niezależnych, bo znajdowała się w szpitalu, przestała zajmować się czwórką dzieci z pierwszego związku. Ich ojciec zmarł. Sąd umieścił wówczas dzieci w rodzinie zastępczej. W 1997 r. pozbawił ją władzy rodzicielskiej.

O losie małej Róży sąd ma zdecydować 21 sierpnia. Czy weźmie pod uwagę przeszłość jej matki? - zapytaliśmy Adamczuka. - Oczywiście, że nie. Ale możemy stwierdzić, czy te problemy towarzyszą tej pani do dzisiaj i czy nie powodują, że ma ograniczone możliwości opieki nad swoimi dziećmi - mówi "Gazecie".

- Przeszłość nie może być argumentem. Kobieta założyła nową rodzinę, zajmuje się dziećmi - twierdzi Małgorzata Heller-Kaczmarska, adwokat od spraw rodzinnych, która złożyła zażalenie na decyzję o odebraniu dziecka.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':