http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Echa rajdu Bandery

Marcin Kobiałka, Rzeszów
2009-08-10, ostatnia aktualizacja 2009-08-10 08:33

- Nikt nie zabroni Polakom odwiedzania grobów polskich żołnierzy - zapewnia Ihor Hawryszkewycz, dyrektor Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie

Lwów, październik 2008, obchody 66. rocznicy założenia UPA
Fot. Franciszek Mazur / AG
Lwów, październik 2008, obchody 66. rocznicy założenia UPA
Hawryszkewycz takie oświadczenie przekazał PAP, gdy część ukraińskich mediów zasugerowała, że Polacy mogą mieć problem z odwiedzeniem grobów naszych żołnierzy na Cmentarzu Łyczakowskim. Ukraińskie publikacje były reakcją na piątkową decyzję polskiego rządu, by nie wpuszczać do naszego kraju czworga kolarzy z Ukrainy, uczestników Rajdu Bandery.

- Bez względu na odmowę wjazdu do Polski uczestnikom rajdu rowerowego śladami Stepana Bandery nikt nie zabroni Polakom zwiedzania ich miejsc pamięci na Ukrainie. Dyrekcja Cmentarza Łyczakowskiego, przy którym znajduje się Cmentarz Orląt Lwowskich, chce mieć dobre stosunki z Polakami - powiedział PAP Ihor Hawryszkewycz.

Jeszcze w piątek agencja Interfax-Ukraina podała, że ukraińskie MSZ sprawdzi, dlaczego ich rodaków nie wpuszczono do Polski.

Przypomnijmy: rajd miał upamiętnić 100. rocznicę urodzin Stepana Bandery, założyciela Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Dla wielu Ukraińców Bandera jest bohaterem narodowym zasłużonym dla walki z Sowietami o niepodległość Ukrainy. Ale dla Polaków - przede wszystkim aliantem hitlerowskich Niemiec współodpowiedzialnym za dokonane przez Ukraińską Powstańczą Armię mordy na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-44.

Przeciwko rajdowi, który miał dotrzeć do Monachium, gdzie Bandera został zamordowany w 1959 r. i gdzie jest jego mogiła, protestowali w Polsce kresowiacy i związany z tym środowiskiem ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Zamieszanie wokół Rajdu Bandery próbują teraz wykorzystać także polscy politycy. W weekend Marian Brudzyński, szef Komitetu Obrony Wiary i Tradycji Narodowych "Pro Polonia" (protestował przeciwko koncertowi Madonny), wysłał list do byłego premiera Ukrainy Wiktora Janukowycza. Pisze w nim, że "awanturnicze faszyzujące środowiska z Lwowa" powinny przeprosić Polaków za ostatnie wydarzenia. I grozi, że jeżeli w przyszłości dojdzie do kolejnych "ohydnych prowokacji", jego Komitet wystąpi do UEFA, by "z powodu wspierania faszystowskich idei" wykreślić Lwów z listy ukraińskich miast organizatorów Euro 2012.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':