Lekarz skierował Magdalenę Piotrowską do szpitala, bo nie urodziła w przewidywanym terminie. Jej syn przyszedł na świat tydzień później. - W płockim szpitalu wojewódzkim przy wypisie dostałam dokument, z którego wynikało, że urlop macierzyński zaczęłam tydzień przed urodzeniem syna. Poczułam się tak, jakby ktoś ukradł mi czas, który mogłabym spędzić z dzieckiem - mówi Piotrowska. - Byłam przekonana, że za okres, który spędziłam w szpitalu dostanę zwolnienie lekarskie, a urlop macierzyński zacznie się w dniu urodzenia dziecka. Kobietę, która leżała ze mną na sali potraktowano tak samo. Też była zaskoczona.
Zdaniem Aleksandry Siemińskiej, prawniczki z fundacji Rodzić po Ludzku szpital w Płocku popełnił błąd. Ale podobnie postępuje wiele innych szpitali: - A z kodeksu pracy jasno wynika, że pierwszy dzień urlopu macierzyńskiego to dzień porodu. Kodeks dopuszcza możliwość skorzystania na co najmniej dwa tygodnie przed przewidywaną datą porodu z wcześniejszego urlopu macierzyńskiego, jednak o taki urlop kobieta musi zawnioskować. Nie spotkałam się z tym, by kobieta z własnej woli skracała czas, który może poświęcić dziecku - mówi Siemińska. Szpital powinien wystawić dokument świadczący o urodzeniu dziecka. Na tej podstawie urząd stanu cywilnego wydaje akt urodzenia. A pracodawca według aktu urodzenia ustala pierwszy dzień urlopu.
Rzecznik prasowy płockiego oddziału
ZUS Barbara Smardzewska-Czmiel potwierdza: początek urlopu macierzyńskiego to dzień porodu. - Pani Magdalena, wychodząc ze szpitala, mogła się domagać zwolnienia lekarskiego. Lekarz ma obowiązek takie wypisać - tłumaczy Smardzewska-Czmiel.
W szpitalu wojewódzkim tłumaczą, że odjęcie całego tygodnia od urlopu macierzyńskiego nie powinno się zdarzyć. - Ale bywa, że kobiety leżą na oddziale przed urodzeniem dziecka po dwa czy trzy dni. I wtedy faktycznie przypisujemy ten okres do urlopu macierzyńskiego - mówi ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Wojciech Panek. - Lekarz prowadzący ciążę kieruje pacjentkę po terminie na oddział szpitalny, bo kobieta czuje się wtedy bezpieczniej. Ale jej przypadek nie jest patologiczny i nie kwalifikuje się do zwolnienia lekarskiego. Stąd wcześniejszy urlop macierzyński.
Artura Krawczyk, prezes Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej odpowiada na to: - Do 40. tygodnia ciąży lekarz ma prawo wypisać pacjentce zwolnienie. Po tym terminie kobieta jest kierowana na patologię ciąży i z tego tytułu też dostaje zwolnienie lekarskie. Urlop macierzyński zaczyna się od dnia porodu.
Aleksandra Siemińska, prawniczka z fundacji Rodzić po Ludzku:
Z kodeksu pracy jasno wynika, że pierwszy dzień urlopu macierzyńskiego to dzień porodu