http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szpital zabiera macierzyński

Małgorzata Siuta, Płock
2009-08-08, ostatnia aktualizacja 2009-08-07 20:46

Urlop macierzyński Magdaleny Piotrowskiej z Płocka zaczął się tydzień przed porodem. Tak zdecydował lekarz. Według fundacji Rodzić po Ludzku takich przypadków jest wiele

Aleksandra Siemińska - 
prawniczka z fundacji
Rodzić po Ludzku:
Z kodeksu pracy jasno wynika,
że pierwszy dzień urlopu
macierzyńskiego to dzień
porodu. Nie spotkałam się
z tym, by kobieta z własnej woli
skracała czas, który może
poświęcić dziecku
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Aleksandra Siemińska - prawniczka z fundacji Rodzić po Ludzku: Z kodeksu...
Lekarz skierował Magdalenę Piotrowską do szpitala, bo nie urodziła w przewidywanym terminie. Jej syn przyszedł na świat tydzień później. - W płockim szpitalu wojewódzkim przy wypisie dostałam dokument, z którego wynikało, że urlop macierzyński zaczęłam tydzień przed urodzeniem syna. Poczułam się tak, jakby ktoś ukradł mi czas, który mogłabym spędzić z dzieckiem - mówi Piotrowska. - Byłam przekonana, że za okres, który spędziłam w szpitalu dostanę zwolnienie lekarskie, a urlop macierzyński zacznie się w dniu urodzenia dziecka. Kobietę, która leżała ze mną na sali potraktowano tak samo. Też była zaskoczona.

Zdaniem Aleksandry Siemińskiej, prawniczki z fundacji Rodzić po Ludzku szpital w Płocku popełnił błąd. Ale podobnie postępuje wiele innych szpitali: - A z kodeksu pracy jasno wynika, że pierwszy dzień urlopu macierzyńskiego to dzień porodu. Kodeks dopuszcza możliwość skorzystania na co najmniej dwa tygodnie przed przewidywaną datą porodu z wcześniejszego urlopu macierzyńskiego, jednak o taki urlop kobieta musi zawnioskować. Nie spotkałam się z tym, by kobieta z własnej woli skracała czas, który może poświęcić dziecku - mówi Siemińska. Szpital powinien wystawić dokument świadczący o urodzeniu dziecka. Na tej podstawie urząd stanu cywilnego wydaje akt urodzenia. A pracodawca według aktu urodzenia ustala pierwszy dzień urlopu.

Rzecznik prasowy płockiego oddziału ZUS Barbara Smardzewska-Czmiel potwierdza: początek urlopu macierzyńskiego to dzień porodu. - Pani Magdalena, wychodząc ze szpitala, mogła się domagać zwolnienia lekarskiego. Lekarz ma obowiązek takie wypisać - tłumaczy Smardzewska-Czmiel.

W szpitalu wojewódzkim tłumaczą, że odjęcie całego tygodnia od urlopu macierzyńskiego nie powinno się zdarzyć. - Ale bywa, że kobiety leżą na oddziale przed urodzeniem dziecka po dwa czy trzy dni. I wtedy faktycznie przypisujemy ten okres do urlopu macierzyńskiego - mówi ordynator oddziału położniczo-ginekologicznego Wojciech Panek. - Lekarz prowadzący ciążę kieruje pacjentkę po terminie na oddział szpitalny, bo kobieta czuje się wtedy bezpieczniej. Ale jej przypadek nie jest patologiczny i nie kwalifikuje się do zwolnienia lekarskiego. Stąd wcześniejszy urlop macierzyński.

Artura Krawczyk, prezes Płockiego Zakładu Opieki Zdrowotnej odpowiada na to: - Do 40. tygodnia ciąży lekarz ma prawo wypisać pacjentce zwolnienie. Po tym terminie kobieta jest kierowana na patologię ciąży i z tego tytułu też dostaje zwolnienie lekarskie. Urlop macierzyński zaczyna się od dnia porodu.

Aleksandra Siemińska, prawniczka z fundacji Rodzić po Ludzku:

Z kodeksu pracy jasno wynika, że pierwszy dzień urlopu macierzyńskiego to dzień porodu

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':