W przeddzień pierwszej rocznicy wojny kaukaskiej Rosjanie i Gruzini oskarżają się nawzajem o jej rozpętanie. Rosyjski
MSZ w opublikowanym wczoraj oświadczeniu napisał, że przed rokiem "reżim Micheila Saakaszwilego dokonał podłego, nieludzkiego napadu na cywilną ludność Osetii Południowej i na rosyjskich żołnierzy sił pokojowych, którzy przez wiele lat bronili pokoju i bezpieczeństwa narodów mieszkających w kruchym regionie zakaukaskim". Rząd Gruzji opublikował 40-stronicowy raport dowodzący, że to armia rosyjska pierwsza ruszyła na Osetię Południową, zbuntowaną przeciw Tbilisi prowincję gruzińską, i że był to "akt przemocy stanowiący ukoronowanie wieloletniej polityki Rosji wobec Gruzji".