http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co kręci młodych Francuzów

rozmawiała w Paryżu Anna Napiórkowska
2009-08-05, ostatnia aktualizacja 2009-08-04 20:13

Ideologie, polityka, zmienianie Francji i świata? Nie, dziękuję - mówią młodzi Francuzi, którzy są zupełnie inni niż ich poprzednicy z pokolenia 1968 r.

Około 40 uniwersytetów francuskich objęły w piątek strajki i protesty studentów przeciwko nowej ustawie o pierwszej umowie o pracę dla młodzieży. Na paryskiej Sorbonie doszło do starć z policją.
Fot. Jacques Brinon / AP
Około 40 uniwersytetów francuskich objęły w piątek strajki i protesty studentów...
Anna Napiórkowska: Płoną lasy na Korsyce, bo dwóch jej młodych mieszkańców postanowiło je podpalić w upojeniu alkoholowym. Mieszkaniec Strasburga podpalił od początku wakacji 22 auta. Zresztą samochody są najczęściej obiektem podpaleń, rokrocznie płoną w sylwestra i święto narodowe 14 lipca. Czy podpalanie jest rozrywką młodych Francuzów, czy formą protestu?

Bernard Roudet, socjolog z Instytutu Młodzieży i Powszechnej Edukacji (INJEP): Z pewnością jest to rozrywka nielicznych, natomiast dla większości podpalaczy jest to forma protestu. Młodzież z rodzin imigrantów protestuje przeciwko traktowaniu ich jak obywateli drugiej kategorii. Są tak traktowani głównie z powodu braku wykształcenia, bez którego trudno o pracę. Bezrobocie prowadzi do społecznego niebytu. Młodzi z przedmieść palą samochody, bo chcą o sobie przypomnieć.

Czyli niewiele się zmieniło od 2005 roku, kiedy przez przedmieścia francuskich miast przeszła fala rozruchów. Młodzi muszą się czuć rozczarowani, bo większość z nich dwa lata temu głosowała w wyborach prezydenckich na Nicolasa Sarkozy'ego.

- To prawda, na poziomie polityki społecznej niewiele się zmieniło. Ci, którzy głosowali na Sarkozy'ego, mogą czuć się rozczarowani, ale wśród młodych wyborców frekwencja była bardzo niska, zwłaszcza na przedmieściach. Tam młodzież nawet nie zapisuje się na listy wyborcze. Na Sarkozy'ego głosowali dobrze wykształceni.

Sytuacja jest taka, że z jednej strony mamy więc młodzież dobrze zintegrowaną ze społeczeństwem, choć z ogromnymi problemami ze znalezieniem pracy, ale którą wcześniej czy później ją znajduje. Z drugiej strony jest coraz bardziej agresywna mniejszość wykluczona ze społeczeństwa.

Czy młodzież wykształcona chce zmian i jest krytyczna wobec rządu, społeczeństwa?

- Studenci dziś strajkujący chcą mieć prawo głosu w sprawach dotyczących uczelni, dobrych wykładowców, większych nakładów na szkolnictwo, wyższe stypendia. Ale nie kontestują instytucji publicznych, państwa jak ich rodzice, bo ich one w ogóle nie interesują. Podobnie jak ideologie, partie polityczne. Jest stereotyp, że młodzi głosują na lewicę. Otóż dzisiaj wśród głosującej młodzieży, tej na ogół dobrze wykształconej, jest równowaga. Jedni głosują na lewicę, drudzy na prawicę, ale coraz chętniej na ekologów.

Kiedy pytamy ich, czy chcieliby radykalnie zmienić system polityczny lub ekonomiczny państwa, bardzo niewielu, głównie tych ze środowisk zaniedbanych, odpowiada "tak". Większość oczekuje reformowania istniejącego systemu. Młodzież jest bardziej pragmatyczna, niż ich rówieśnicy 20, 30 lat temu. Nie żądają radykalnych zmian, tylko poprawy istniejących warunków.

Jakie oczekiwania ma młodzież wobec władzy?

- Większość nie ma żadnych. Chce mieć pracę i rodzinę, która jest najważniejsza. Nastąpiła ogromna zmiana w społeczeństwie francuskim, już nie ma logiki z 1968 roku, konfliktu pokoleń. Dziś młodzi akceptują rodziców, mieszkają z nimi, jak długo się da, ze względu na coraz dłuższy okres nauki i kłopoty finansowe.

Francuska rodzina jest coraz częściej pozbawiona jednego z rodziców, często z problemami ekonomicznymi, ale to nie znaczy że jest w kryzysie. Młodzi chcą mieć rodzinę, ale to nie jest powrót do tradycyjnych wartości, bo oni nie mówią, że ta rodzina będzie na zawsze.

Nie kontestują pracy, jej sensu jak ich rodzice z pokolenia '68. Praca jest dla dzisiejszej młodzieży wskaźnikiem identyfikacji społecznej, środkiem samorealizacji, uzyskania niezależności finansowej. Nie interesuje ich żadne uczestnictwo w życiu związkowym. Nie mają zaufania do zorganizowanych form działania. Angażują się tylko w działalność stowarzyszeń, ale punktowo, w zorganizowanie jakiejś konkretnej akcji.

Z niedawno przeprowadzonego sondażu wynika, że starsi zarzucają młodym nietolerancję i zbytni indywidualizm. Czy młodzi Francuzi są nietolerancyjnymi egoistami?

- Nie ma różnicy między młodzieżą wykluczoną a tą dobrze wykształconą. Jedni i drudzy akceptują np. rozwody, co nie było takie oczywiste w pokoleniu '68. Podobnie jest ze stosunkiem do aborcji, pracy kobiet, homoseksualizmu.

Dzisiejsza młodzież jest tolerancyjna, ale ta tolerancja idzie w parze z obojętnością. Np. młodzi uważają, że imigranci mogą sobie żyć we Francji, ale to nie znaczy, że się trzeba się nimi interesować. Rzeczywiście rysuje się zły obraz młodych, których społeczeństwo się boi, ale to nic nowego. Starsi niepokoją się "co z nich wyrośnie" i boją się ich przemocy tak chętnie pokazywanej przez media.

Natomiast prawdą jest, że są większymi indywidualistami niż ich rodzice. To nie jest ten typ indywidualizmu, który pozwala na dochodzenie do celu po trupach, ale indywidualizm rozumiany jako zadowolenie z siebie, bycie we własnej skórze i tworzenie życia według własnych pragnień i wartości. Młodzież nie zgadza się na narzucanie jej jakiegokolwiek systemu wartości, autorytetów. Ale nie wyklucza to angażowania się w życie społeczne poprzez udział w działalności charytatywnej. Ich indywidualizm nie może być utożsamiany z egoizmem.

A jakie uczucia dominują wśród młodych?

- Przeciwstawne. Z jednej strony wielki niepokój wobec przyszłości, sytuacji ekonomicznej, trudności ze zdobyciem pracy, a z drugiej strony ogromne zaufanie do siebie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':