http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Benedykt XVI staje się coraz bardziej "zielony"

Tomasz Bielecki
2009-08-01, ostatnia aktualizacja 2009-07-31 17:00

Benedykt XVI staje się coraz większym ekologiem.. - Ochrona środowiska będzie tematem najbliższego Światowego Dnia Pokoju. Trzeba uzmysławiać światu związek między troską o ekologię a zapobieganiem przemocy - ogłosił Watykan.

Papież kilka dni temu na urlopie na łonie przyrody w Les Combes w Alpach
Fot. OSSERVATORE ROMANO REUTERS
Papież kilka dni temu na urlopie na łonie przyrody w Les Combes w Alpach
Światowe Dni Pokoju, które Kościół obchodzi corocznie 1 stycznia, to pomysł Pawła VI. Papieże od jego czasów proszą katolików, aby w tym dniu szczególnie modlili się w podanej przez Watykan intencji związanej z pokojem, która staje się też jednym z głównych tematów papieskiego nauczania w kolejnym roku.

"Jeśli chcesz dbać o pokój, to otocz troską stworzenie [czyli świat]" - to ekologiczne hasło będzie tematem Światowego Dnia Pokoju 1 stycznia 2010 r. i już skłoniło znawców Kościoła do okrzyknięcia Benedykta XVI najbardziej "zielonym" papieżem w historii. Cieszą się też obrońcy Komitetu Noblowskiego, którzy w ostatnich latach byli narażeni na liczne kpiny z decyzji o powiązaniu zagadnień pokoju z ochroną środowiska i przyznaniu pokojowego Nobla Kenijce Wangari Maathai za ochronę lasów przed rabunkową wycinką oraz Alowi Gore'owi za walkę z globalnym ociepleniem.

- Jeśli rodzina ludzka nie będzie umiała stawić czoła tym nowym wyzwaniom, grozi jej przemoc w relacjach między narodami oraz pokoleniami obecnymi i przyszłymi - tak papieska rada Iustitia et Pax przestrzegała wczoraj przed lekceważeniem zagrożeń ekologicznych.

O ile postulaty ochrony środowiska były obecne już w nauczaniu Pawła VI oraz Jana Pawła II, to dopiero teraz stają się dla Watykanu jednym z głównych zagadnień, którym - zgodnie z zachętami kurii rzymskiej - powinni na poziomie lokalnym zajmować się biskupi i księża.

- To spore zaskoczenie. Mało kto spodziewał się tak wielkiej zielonej ofensywy, kiedy ogłoszono wybór kard. Josepha Ratzingera na papieża w 2005 r. - tłumaczy amerykański watykanista John Allen.

Kościelni tradycjonaliści długo traktowali kwestie ekologii (a zwłaszcza globalnego ocieplenia) jako element ideologii lewicowej, która poszukuje tematów zastępczych, podczas gdy prawdziwym zagrożeniem jest ateizacja, aborcje i niedopuszczalne eksperymenty biotechnologiczne na ludzkich komórkach (m.in. in vitro). Nadmierna troska o naturę miała, ich zdaniem, brać się też z niechrześcijańskiej duchowości inspirowanej Dalekim Wschodem, która odrzuca biblijną naukę o człowieku jako panu i gospodarzu ziemi.

Tymczasem mimo początkowych obaw Benedykt XVI nie przyłączył się do tego nurtu i coraz ściślej łączy tradycyjną "ekologię człowieka" (m.in. sprzeciw wobec aborcji) z wręcz alterglobalistyczną krytyką gospodarki wrogiej przyrodzie.

- Ziemia jest pokryta bliznami po ranach, które zadali jej ludzie. Nasza niczym niezaspokojona konsumpcja doprowadziła do masowej wycinki lasów, splądrowania zasobów, zanieczyszczenia powietrza oraz oceanów - mówił przed rokiem w Sydney. A podczas pielgrzymki do Afryki podkreślał, że źródłem przemocy i wojen jest m.in. frustracja Afrykanów wyzyskiwanych "ekologicznie" - międzynarodowe koncerny wywłaszczają ich z ziemi, wyniszczają ziemię oraz bez umiaru eksploatują złoża naturalne.

Maleńki terytorialnie Watykan stał się za obecnego pontyfikatu jednym z najbardziej ekologicznych państw świata. Na dachu Auli św. Pawła zainstalowano ponad 2 tys. baterii słonecznych, a do 2020 r. aż 20 proc. energii zużywanej przez Watykan ma pochodzić ze źródeł odnawialnych. Kościelnym rzecznikom tezy, że moda na globalne ocieplenie to przejaw lewicowej histerii, Watykan zamknął usta, zalesiając (za pieniądze darczyńców) w tym roku tysiące hektarów na Węgrzech. Wyrosłe tam drzewa mają w przyszłości zrównoważyć watykańską emisję dwutlenku węgla.

Tym symbolicznym gestom Watykanu towarzyszy też dyskretna rehabilitacja jezuickiego teologa Pierre'a Teilharda de Chardina, który jest uznawany za nieoficjalnego patrona katolickich obrońców środowiska. Rozwijał on teorie łączące ideę ewolucji z teologią oraz podkreślał, że historia zbawienia dotyczy nie tylko ludzkości, ale też - to ważne dla ekologii - całego świata poza człowiekiem. Jezuicie zakazano nauczania w latach 30., Święte Oficjum w 1962 r. ostrzegło przed pułapkami jego teologii (zmarł w 1955 r.) i podtrzymało tę opinię w 1981 r.

Tymczasem Benedykt XVI przed kilkoma dniami przywołał nauczanie Teilharda de Chardina w pozytywnym kontekście, co wywołało tak wielkie niedowierzanie, że stosowny cytat z papieża musiał mediom potwierdzać rzecznik Watykanu. - To dla mnie bardzo miła niespodzianka. Teilhard de Chardin był przecież prekursorem świadomości ekologicznej w Kościele. Jednak coś zmienia się w Watykanie na lepsze - komentuje włoski teolog prof. Vito Mancuso, kontynuator myśli Teilharda de Chardina.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów