http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sytuacja w TVP: PiS i lewica skorzystały z okazji

Agnieszka Kublik
2009-07-31, ostatnia aktualizacja 2009-07-31 12:23

Sojusz PiS z lewicą może być chwilowy, ale efekt ich porozumienia trwały. W myśl orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego rad nadzorczych nie można odwoływać w trakcie ich trzyletniej kadencji. A to znaczy, że mediami publicznymi mogą do 2012 roku rządzić ludzie PiS i Czarzastego - w wywiadzie Agnieszki Kublik ocenia profesor Tadeusz Kowalski, szef Filmoteki Narodowej, medioznawca, b. szef rady nadzorczej TVP

Logo TVP
TVP
Logo TVP

Fot. Bartosz Bobkowski / AG
ZOBACZ TAKŻE
Agnieszka Kublik: PiS zawarł historyczny sojusz z lewicą i ludźmi Włodzimierza Czarzastego, który do niedawna dla partii braci Kaczyńskich był symbolem największego zła w mediach publicznych. To miara, jak bardzo PiS-owi zależy na tym, by mieć media publiczne na rok przed wyborami prezydenckimi.

Prof. Tadeusz Kowalski *: Wszystko to mnie napawa smutkiem. Taka jest niestety rzeczywistość polityczna i prawna. PiS i lewica po prostu skorzystały z okazji, jaka sama im się nasunęła. Ta okazja to brak nowej ustawy medialnej i nieodrzucenie sprawozdania KRRiT. W gruncie rzeczy, trudno ich za to winić. Choć nie chodzi im zapewne o dobro mediów publicznych, a o własny interes polityczny, jakim są przyszłoroczne wybory prezydenckie.

Ten sojusz PiS z lewicą może być chwilowy, ale efekt ich porozumienia trwały. W myśl orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego rad nadzorczych nie można odwoływać w trakcie ich trzyletniej kadencji. A to znaczy, że mediami publicznymi mogą do 2012 roku rządzić ludzie PiS i Czarzastego.

- Kadencję tych nowych rad nadzorczych mogłaby przerwać tylko ustawa. Jak wiadomo zawetował ją prezydent. Jej losy zależą teraz od tego, jak zachowa się lewica.

Skoro wprowadziła swoich ludzi w rad nadzorczych to nie ma interesu, by teraz te rady odwoływać.

- Tak, najprawdopodobniej jakiś taki kompromis został zawarty. To oznacza, że ustawa nie wejdzie w życie i że te rady nadzorcze mają przez sobą 3 lata rządów.

Wszystko wskazuje na to, że i ta KRRiT się ostatnie, bo PiS jest przeciwko odrzuceniu jej sprawozdania. A jak PiS, to pewnie i prezydent.

- Pewnie tak, choć ma to już mniejsze znaczenie. Bo nawet gdyby powstała teraz nowa KRRiT, to byłaby ubezwłasnowolniona w najważniejszych decyzjach personalnych, bo nie miałaby wpływu na wybór rad nadzorczych TVP i Polskiego Radia.

Sojusz PiS-u z ludźmi Czarzastego oznacza koniec rządów Piotra Farfała.

- Tak, jego los jest przesądzony. Zastąpi go zarząd złożony z ludzi wskazanych przez PiS i lewicę, co oznacza kolejne upolitycznienie TVP.

Jednocześnie spadają wpływy z abonamentu. Może być jeszcze gorzej?

- Na dodatek będzie konflikt władz mediów z właścicielem, ministrem skarbu. Nie będzie między nimi dobrego współdziałania, co nie może mediom wyjść na dobre.

Jak można wyjść z tego pata?

- Tylko nowa ustawa. Jeżeli weto do ustawy medialnej zostanie podtrzymane, to tylko kolejna ustawa może ten problem rozwiązać. Ale to oznacza długie miesiące pracy nad projektem, a potem długie miesiące pracy w parlamencie, a i tak efekt końcowy jest niepewny, co pokazuje los dwóch już ustaw medialnych uchwalonych przez ten Sejm.



*Profesor Tadeusz Kowalski

Szef Filmoteki Narodowej, medioznawca, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim na dziennikarstwie, b. szef rady nadzorczej TVP. Jesienią zeszłego roku zespół ekspertów pod jego kierunkiem przygotował dla ministra kultury projekt nowej ustawy o mediach publicznych. To on jest podstawą uchwalonej przez Sejm ustawy medialnej

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':