Odsetki z wyższej półki. A sama lokata? Na pierwszy rzut oka rzeczywiście wydaje się przebojowa. 7 proc. w skali roku to, jak na obecne warunki, stawka z najwyższej półki. Większość konkurencyjnych banków nie jest w stanie dać więcej, niż 5,5-6 proc. Co prawda Lokatę Przebojową można założyć tylko na cztery miesiące, ale przez ten czas pieniądze pracują w tempie nieosiągalnym dla konkurencji. Jeśli włożymy na taką lokatę 20 tys. zł, to na koniec dostaniemy do ręki 373 zł odsetek, już po potrąceniu podatku. Przy oprocentowaniu 5,5 proc., da się wyciągnąć 293 zł, czyli o 80 zł mniej.
Na procenty musisz zasłużyć. Pewnie niejeden oszczędzający chętnie włożyłby pieniądze do Getin Banku, ale nie każdy może załapać się na Lokatę Przebojową. Trzeba bowiem spełnić kilka warunków (lektor na koniec mówi tylko o "dodatkowych warunkach oferty", z którymi można zapoznać się w oddziale).
Co to za warunki? Konieczność założenia w Getin Banku internetowego konta osobistego (na szczęście jest darmowe) i przelewania na to konto dochodów przez cały czas obowiązywania lokaty. Ten wymóg nie obowiązuje tylko osób, które już mają jakieś lokaty w Getin Banku. Żeby dostać 7 proc. odsetek w skali roku, muszą tylko dopłacić do Lokaty Przebojowej jedną czwartą nowych pieniędzy.
Mają mnie w garści. I pensję też. Początkowo sądziłem, że ten obowiązek przelewania dochodów to tylko taki wymóg formalny, do którego bank podejdzie z przymrużeniem oka. - Obiecam wam te przelewy, ale chyba mnie nie rozstrzelacie, jak konto od czasu do czasu będzie puste? - zagadnąłem panią w oddziale.
Uśmiechnęła się z politowaniem: - Musi pan nam podpisać zgodę, a my już sami wyślemy do pana zakładu pracy informację, że mają przelewać pieniądze z pensji na konto w Getinie - objaśniła pani triumfalnym głosem. "No, mają mnie w garści" - pomyślałem.
To nie wszystko. Jeśli na tym koncie nie będzie przez cały czas leżało średnio co najmniej po 1000 zł, to na koniec zabiorą mi z lokaty 1 proc. Czyli zamiast 7 proc., dostanę tylko 6 proc. odsetek. Spryciarze.
Pani z oddziału Getin Banku, widząc moją zmieszaną minę, dodała jeszcze rezolutnie: - A jak nie chce pan zakładać tego konta, to niech pan przyniesie pół miliona złotych. Wtedy też dostanie pan te 7 proc. Taka promocja dla bogatych - oświadczyła. A na jej twarzy pojawił się ledwie zauważalny uśmieszek, ni to ironiczny, ni to lekceważący. Chyba nie wyglądam na gościa, który mógłby przynieść do banku pół miliona złotych.
Więcej na blogu
Macieja Samcika