- Zna pan ojca Tadeusza Rydzyka? - pytamy Romana Karkosika, jednego z najbogatszych Polaków, który w tym miesiącu uruchomił dla redemptorysty sieć komórkową wRodzinie.
- Ojciec Rydzyk to sympatyczny, konkretny człowiek. Bardzo skromny. Z tego, co mi wiadomo, on sam nie posiada żadnego majątku. Wszystko należy do zakonu.
Zaglądamy do papierów. W Krajowym Rejestrze Sądowym Rydzyk widnieje jako prezes i współzałożyciel dwóch fundacji - Lux Veritatis (Światło Prawdy, założona w 1998 r.) i Nasza Przyszłość (1995).
Obie prowadzą działalność gospodarczą - w ub.r. Lux Veritatis zanotowała przychody w wysokości 14 mln zł, zysk - ponad 1 mln zł. Jednocześnie ma ponad 30 mln zł kredytów i pożyczek. Sprawozdanie finansowe Naszej Przyszłości nie było jeszcze dostępne.
Za rok 2007 Lux Veritatis zapłaciła 88 zł podatku. Za zeszły rok - ani grosza.
- Ma do tego prawo, jeśli cały zysk przeznacza na cele statutowe, a więc np. działalność naukową, oświatową i kulturalną - tłumaczy Przemysław Hinc, doradca podatkowy z PJH Doradztwo Gospodarcze, który przeanalizował dla nas ostatnie sprawozdanie finansowe Fundacji.
Z dokumentów wynika, że o. Rydzyk za sprawowanie funkcji w zarządzie nie otrzymuje wynagrodzenia.
Jacek Balicki: - Ojciec Rydzyk stworzył olbrzymią grupę lojalnych mu osób. To zasługa olbrzymiej charyzmy, którą niewątpliwie ma. Dla firm, które chcą zareklamować swoje usługi lub sprzedać swój produkt, taka grupa to skarb. Ale jednocześnie trzeba pamiętać, że to grupa specyficzna. Nie składa się z osób zamożnych, którym można sprzedać mercedesa. To przeważnie emeryci i renciści - mówi ekspert.
Dominik Antonowicz, socjolog: - Słuchacze Radia Maryja traktują inwestycje ojca Rydzyka jako własność wspólnoty. Ci ludzie, często wyrzuceni na margines życia społecznego ze względu na wiek i przekonania społeczne, uzyskują podmiotowość, czują się - metaforycznie - współwłaścicielami "dzieła bożego".
Ojciec operator
- Mniej dzwońcie, więcej płaćcie. A jak już dzwonicie, to mówcie krótko i na temat - nauczał ojciec Tadeusz Rydzyk, gdy przed czterema laty namawiał słuchaczy do dotowania nowej strony internetowej Radia Maryja. Najwyraźniej zdanie zmienił, bo ruszył z komórkowym biznesem. Uczestnicy lipcowej pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę byli pierwszymi klientami nowej sieci wRodzinie założonej dzięki współpracy CenterNetu (spółka Karkosika) z Lux Veritatis. Jak się rozliczają - żadna ze stron nie chce zdradzić. Jeden z możliwych modeli jest taki, że od każdego sprzedanego startera albo doładowania część kwoty trafia do Fundacji. Oferta skierowana jest do osób skupionych wokół Radia Maryja, TV Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, "Naszego Dziennika" oraz fundacji Nasza Przyszłość. CenterNet szacuje, że jest to od 2 do 4 mln osób. - Połowa z nich nie używa jeszcze telefonu komórkowego, ale chcemy ich do tego przekonać - zapewnia Włodzimierz Plewczyński, koordynator projektu.
Sprzedawane wRodzinie aparaty - MaxCom i myPhone - są zaprojektowane specjalnie dla osób starszych i niedowidzących. Kosztują 290-330 zł, do tego trzeba zapłacić 20 zł za starter i 25 zł za doładowanie. Połączenia między użytkownikami wRodzinie kosztują 19 gr za minutę, ale poza siecią już 49 gr. Nie są to najlepsze stawki na rynku. Inne sieci pre-paid od kilku miesięcy oferują połączenia do wszystkich sieci za 29 gr, a w tej samej sieci - jak w przypadku Play Fresh - nawet za 5 gr.
¨ Tylko u ojca Rydzyka: wRodzinie za darmo można dzwonić do Radia Maryja i Telewizji Trwam.
Zdaniem Jacka Balickiego, współzałożyciela agencji marketingowej FireFly, a do niedawna szefa marketingu w Play, Rydzyk raczej nie zrobi dobrego biznesu na telefonach.
- Słodycze, książki, napoje, talon do marketu. To produkty, które powinien sprzedawać. Telefonia komórkowa oferuje usługi zbyt drogie dla tej grupy docelowej - przekonuje Balicki. I dodaje: - Sztuką nie jest przekonać ludzi, żeby kupili starter, bo pewnie zrobią to, by pokazać swą wierność Radiu Maryja, ale trzeba ich przekonać do dzwonienia. Tu się zaczynają schody: używanie telefonu może się dla klientów okazać zbyt drogie - mówi.
Za to z pewnością hitem nowej sieci mogą stać się SMS-y. To przecież prosty kanał przesyłania datków.
¨ Tylko u ojca Rydzyka - reklama na Jasnej Górze. Podczas pielgrzymki redemptorysta na żywo przemawia do kilkuset tysięcy sympatyków naraz. W tym roku w Częstochowie telefonię wRodzinie zachwalał też współzałożyciel Lux Veritatis ojciec Jan Król: - To nie jest reklama. To jest tylko informacja, że telefonia wRodzinie już po prostu działa. Tu jest telefon, ja przez niego rozmawiam - demonstrował telefon o. Król. W pobliżu ołtarza wisiał ogromny baner nowego operatora. W kampanię reklamową zaangażował się nawet szef PiS Jarosław Kaczyński, który uznał pomysł telefonii za genialny i publicznie zapowiedział, że sam natychmiast kupi telefon.
Ojciec bankowiec
"Popieram każde dobro, które Polskę, a więc i całą naszą Rodzinę noszących imię Polaka umacnia, dodaje nadziei i szans na godny rozwój. Dlatego rozpoczęliśmy współpracę z tymi SKOK-ami" - napisał ojciec Rydzyk na stronie internetowej SKOK-u Stefczyka. Przypomnijmy, że wokół SKOK-ów kręci się wielu polityków PiS. Nie brakuje ich też na antenie Radia Maryja i TV Trwam.
Współpraca z Kasami to jeden z najnowszych pomysłów redemptorysty. "Oferta dla RODZINY" to rachunek oszczędnościowy z oprocentowaniem 5,7 proc. w skali roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza