http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Aocana"

Robert Sankowski
2009-07-26, ostatnia aktualizacja 2009-07-24 10:52

Ojos de Brujo, Warner Music


Idealna produkcja na długie letnie wieczory. Ojos de Brujo od 10 lat gra coś, co na własny użytek nazywa "jipjop flamenkillo". Przekładając na nasze - "hip-hop z domieszką flamenco". I rzeczywiście - zgodnie z modami panującymi w world music - Ojos de Brujo sprawnie potrafią przemycić w swoich kompozycjach najróżniejsze inspiracje. Oczywiście bazę stanowią wspomniane już flamenco (gitary i śpiew) i hip-hop (rytmy i rap wokalistów), ale zarówno pod względem rytmów, jak i aranżacji oraz instrumentacji usłyszymy tu też całkiem sporo muzyki kubańskiej ("Rumba del adios", "Busca lo bueno") czy cygańskiej, gdzieś zaplącze się coś z klimatu pieśni arabskich, afrykańskich, gdzieś tam zabrzmi nagle jazzująca sekcja rytmiczna, gdzieś tam wyskoczy loop z zapętlonym brzmieniem tradycyjnego instrumentu indyjskiego. Wszystko to składa się na płytę pełną ciepła i pulsu, senną i melancholijną, ale zarazem intrygującą nieco tajemniczym klimatem. W sam raz na tło dla niezobowiązującej rozmowy podczas leniwej sjesty.

  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':